
Społeczność muzułmańska w Luksemburgu wciąż się rozrasta. Według szacunków liczy obecnie prawie 40 000 osób. To liczba, która wzrosła niemal trzykrotnie w ciągu ostatnich dziesięciu lat. Na kraj liczący 635 tysięcy osób to całkiem sporo. Jeszcze kilka takich dziesięcioleci i Wielkie Księstwo może zmieniać nazwę na Wielki Emirat.
Według danych Luksemburskiego Urzędu Statystycznego w 2018 r. już tylko 52,1% ludności stanowili rodowici Luksemburczycy (jeszcze w 2000 roku odsetek ludności autochtonicznej wynosił 63,1%). Do niedawna wśród imigrantów dominowali jednak Portugalczycy, Francuzi, czy Włosi.
10-15 lat temu Luksemburg miał od 12 000 do 15 000 muzułmanów, z których zdecydowana większość pochodziła w dodatku z Bałkanów. Bośniacy, Kosowarzy, czy Albańczycy są tu obecni od ponad 30 lat.
Ostatnia fala muzułmanów to jednak głównie imigracja z Afryki Północnej (Marokańczycy, Tunezyjczycy, Algierczycy) i Syryjczycy. Ma to wpływ także na oblicze islamu w Luksemburgu.
Do 80% dorosłych to praktykujący muzułmanie. Ich organizacje skarżą się, że brakuje meczetów. Pomoc Księstwa dla organizacji muzułmańskiej to dotacje w wysokości 528 519 euro. Od kilku lat muzułmanie nie tylko otrzymują dotacje, ale są też konsultowani przez władze jako jednak z kilku ważnych organizacji religijnych.





![„Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy”. Były ordynator w Szpitalu Południowym ujawnił szokujące kulisy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Jedrzejewski-100x70.jpg)
![Obie Konfederacje ze wzrostem poparcia. PiS traci, ale trzyma się mocno na drugim miejscu [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/mentzen-braun-kaczynski-ok-100x70.jpg)

