Nagła śmierć znanego adwokata w sądzie. Zmarł czekając na rozprawę

Znicz.
Znicz - zdj. ilustracyjne. (Fot. PAP)
REKLAMA

Znany i ceniony adwokat Jerzy Matysiak zmarł nagle w Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy. Tragedia wydarzyła się podczas oczekiwania na rozprawę.

Według relacji świadków, Matysiak poczuł się źle i zasłabł. Pomimo natychmiastowej reanimacji i wezwania pogotowia, nie udało się go uratować.

REKLAMA

Przyczyna śmierci nie jest jeszcze znana, ale podejrzewa się, że mogło dojść do zawału serca lub udaru mózgu.

Mecenas opuścił nas niespodziewanie, w budynku sądu, oczekując na kolejną rozprawę. Zawsze uczynny, życzliwy, żywo zainteresowany sprawami publicznymi i środowiskowymi – mówi, cytowany przez „Gazetę Pomorską” adw. Michał Bukowiński, dziekan Bydgoskiej Okręgowej Rady Adwokackiej.

Mecenas zmarł nagle w wieku 73 lat. „Urodził się 17 lipca 1949 r. w Wyrzysku. W 1977 r. ukończył studia na Wydziale Prawa Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. „W larach 1978-1980 odbył aplikację sądową w Sądzie Wojewódzkim w Bydgoszczy, by następnie wykonywać zawód radcy prawnego. Na listę adwokatów Kujawsko-Pomorskiej Izby Adwokackiej w Bydgoszczy wpisany został 16 grudnia 1994 r. Siedzibą zawodową Mecenasa Matysiaka pozostawało, aż do dnia śmierci, Nakło n. Notecią” — można przeczytać w notce biograficznej o zmarłym adwokacie.

REKLAMA