REKLAMA
Strona główna Polityka Geopolityka Świat na krawędzi wojny. Rosja dostarczy Syrii systemy rakietowe? „Po tym, co...

Świat na krawędzi wojny. Rosja dostarczy Syrii systemy rakietowe? „Po tym, co się wydarzyło…”

Zdjęcie ilustracyjne. / fot. Wikipedia
REKLAMA

Przedstawiciel sztabu generalnego sił zbrojnych Rosji powiedział w sobotę, że Moskwa może powrócić do kwestii dostaw rakietowych systemów obrony powietrznej S-300 dla Syrii i innych państw w świetle ataków dokonanych przez kraje zachodnie na obiekty w Syrii.

„Kilka lat temu, uwzględniając kategoryczne prośby niektórych naszych partnerów zachodnich, zrezygnowaliśmy z dostarczenia Syrii systemów rakietowych S-300. Uwzględniając to, co się wydarzyło, uważamy, że możliwe jest powrócenie do rozpatrzenia tej kwestii nie tylko w odniesieniu do Syrii, ale i do innych państw” – oświadczył generał Siergiej Rudskoj na briefingu w Moskwie.

REKLAMA

Rudskoj powiedział, że w ciągu ostatniego półtora roku Rosja „całkowicie odbudowała system obrony przeciwlotniczej Syrii i nadal go udoskonala”. Trzonem tego systemu są zestawy przeciwlotnicze produkcji radzieckiej – wskazał.

Zobacz także: Tusk wciąga Unię Europejską do wojny. „UE będzie stać z naszymi sojusznikami”

Przedstawiciel sztabu generalnego zapewnił, że syryjska obrona podczas sobotnich nalotów przechwyciła 71 pocisków rakietowych koalicji spośród łącznie 101. „Świadczy to o wysokiej skuteczności uzbrojenia znajdującego się w Syrii i o świetnym wyszkoleniu syryjskich specjalistów przygotowanych przez naszych specjalistów” – oświadczył Rudskoj.

Rosyjski generał dodał, że systemy obrony przeciwlotniczej, które Rosja posiada w swoich bazach w Syrii – morskiej w Tartusie i lotniczej w Hmejmim – nie zidentyfikowały udziału samolotów Francji w sobotnich nalotach.

Rudskoj powiedział także, że „według wstępnych danych nie ma ofiar (zachodnich bombardowań) wśród żołnierzy syryjskiej armii rządowej i wśród cywilów”.

Czytaj również: USA nie mają żadnych dowodów na rzekomy atak chemiczny Asada. „Nie ma żadnego logicznego powodu”

Połączone siły amerykańskie, brytyjskie i francuskie przeprowadziły nad ranem w sobotę serię ataków w Syrii w ramach akcji odwetowej za użycie broni chemicznej przez reżim Baszara el-Asada 7 kwietnia w mieście Duma we Wschodniej Gucie, na wschód od Damaszku; zginęło wówczas ponad 60 osób.

Jak powiadomił przewodniczący kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA generał Joseph Dunford, Rosja została poinformowana za pośrednictwem kanału wzajemnej informacji o możliwości ataków na cele w Syrii, jednak bez sprecyzowania celów tych ataków. Minister obrony Francji Florence Parly przekazała, że siły francuskie zaatakowały w Syrii główny ośrodek badawczy i dwa ośrodki produkcyjne związane z programem broni chemicznej.

(PAP)

REKLAMA