
Wspominając tragedię na Wołyniu, musimy pamiętać o kontekście geopolitycznym. Ukraina walczy o swoje przetrwanie, ale jednocześnie walczy o nasze wspólne wartości – powiedział w Brukseli minister spraw zagranicznych Zbigniew Rau.
Rau był pytany o zbrodnię na Wołyniu. – Zbrodnia wołyńska jest tragedią, która do dzisiaj dotyczy naszej polskiej świadomości. Ona nadal pozostaje z nami. Nie ulega wątpliwości, że należy dołożyć wszelkich starań, by w sposób jak najbardziej konkluzywny upamiętnić ofiary tej tragedii. Do tego trzeba współpracy obu stron, polskiej i ukraińskiej – powiedział.
– Mogę wyrazić satysfakcję, że stanowiska naszych dwóch państw w tej kwestii stają się coraz bliższe, coraz bardzie zbieżne. Należy wskazać jednak, że dyskurs, który toczy się w tej kwestii od kilku dni, jest silnie nacechowany emocjami po obydwu stronach – mówił minister.
– Nie ulega wątpliwości, że trochę w nim brakuje świadomości, że co prawda emocje są integralną częścią każdego autentycznego procesu politycznego, to w tym dyskursie brakuje odpowiedniej dozy politycznej odpowiedzialności i dyplomatycznego profesjonalizmu – stwierdził.
– Musimy na to zwrócić szczególną uwagę, kiedy jest rzeczą oczywistą jest, że wszelkie intensywne spory między nami, nawet jak najbardziej uzasadnione, będą służyć jednej stronie – Rosji, a więc państwu, które jest agresorem i które dąży do unicestwienia państwowości ukraińskiej – powiedział.
Dodał, że Ukraina dziś walczy o swoje przetrwanie, ale jednocześnie „walczy o nasze wspólne wartości”. – Walczy także o naszą wolność – podkreślił.
– Wspominając tragedię, o której mówię, musimy o tym pamiętać, nie ograniczając naszego dyskursu. Ale musimy pamiętać o kontekście geopolitycznym, w jakim ten dyskurs się toczy – wskazał.