
Chętnie przyjęlibyśmy z Niemiec pociski manewrujące Taurus i mam nadzieję, że ich dostawa nie potrwa tak długo, jak debata na temat dostaw czołgów – powiedział ambasador Ukrainy w RFN Ołeksij Makejew w wywiadzie opublikowanym na portalu gazety „Rheinische Post”.
„Do ofensywy potrzebujemy wiele sił i broni. Jesteśmy wdzięczni za wszystko, co Niemcy dostarczyli, ale jeśli zapytacie mnie: Czy to wystarczy? Nasi chłopcy na linii frontu mówią: Nie!” – stwierdził ukraiński dyplomata.
Makejew zauważył, że „dostaliśmy z Niemiec dwa systemy przeciwlotnicze Iris-T o zasięgu 40 kilometrów. Nie dałoby się tym ochronić takiego miasta jak Berlin. Obszar Ukrainy to ponad 600 tys. kilometrów kwadratowych. 18 czołgów bojowych Leopard z Niemiec jest dobrych, ale nasza linia frontu ma ponad 1800 kilometrów długości”.
Pytany czego potrzebuje Ukraina ambasador stwierdził: „Amerykańskie myśliwce F-16, których Niemcy nie mają, byłyby bardzo mile widziane. Ale rakiety dalekiego zasięgu chętnie byśmy z Niemiec wzięli, także pociski manewrujące Taurus, amunicję i ciężki sprzęt do rozminowywania obszarów, na których okopały się siły rosyjskie”.
„Mam nadzieję, że dostawa Taurusów nie potrwa tak długo, jak debata w Niemczech na temat (dostaw) czołgów dla Ukrainy” – powiedział Makejew








![Zapytali Polaków o odebranie orderu Zełeńskiemu. „Wyrobione, twarde stanowisko” [SONDAŻ] Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Foto: president.gov.ua](https://nczas.com/wp-content/uploads/2022/09/wolodymyr-zelenski-prezydent-ukrainy-100x70.jpg)