„Siedzą i śmierdzą”. Napisali o bezdomnych i wywołali burzę

Ubóstwo, bezdomność.
Ubóstwo, bezdomność - zdj. ilustracyjne.
REKLAMA

Towarzystwo Strzeleckie Bractwo Kurkowe w Krakowie napisało o zachowaniu bezdomnych. Wywołała się ostra dyskusja.

„Park Strzelecki to piękne miejsce. Ulubiony przez mieszkańców, popularny wśród posiadaczy psów, miejsce odpoczynku dla podróżujących pociągami. To też miejsce gdzie zagnieździli się bezdomni. Przy pięknej pogodzie okupują ławki koło pomnika świętego Jana Pawła II” – tak zaczyna swój wpis Towarzystwo Strzeleckie Bractwo Kurkowe w Krakowie.

REKLAMA

„W czasie deszczu rozkładają się w ganku Celestatu. Dziś jednak spacerowiczów zaskoczył widok rozłożonego na ławkach i na żywopłocie rosnącym dookoła pomnika prania. Zwróciliśmy się z prośbą o interwencję do Straży Miejskiej. Rzecznik prasowy SM Krakowa Marek Anioł zapewnił nas, że patrol strażników był w Parku, pranie bezdomni zdjęli przed interwencją. Poza spisaniem danych osobowych i pouczeniem nic więcej strażnicy nie mogli zrobić” – kontynuują.

I podsumowują: „To prawda, bo przecież ci bezdomni nie popełniają przestępstw. Tylko siedzą i śmierdzą. A jak pokazuje dzisiejsze pranie, to nawet dbają o higienę. Ale bardzo psują wizerunek miasta, wizerunek dzielnicy. Jako Bractwo będziemy zniechęcać bezdomnych do przebywania w Parku” – czytamy.

Ten ostatni fragment wzbudził mocne reakcje internautów. „Obrzydliwy wpis, obrzydliwe słownictwo i pogarda dla drugiego człowieka. Nie wstyd wam?” – pisze jeden z nich.

W nieco łagodniejszym tonie wypowiedział się inny komentujący. „Rozumiejąc troskę o park, problem i wolę jego rozwiązania (bo faktycznie nie może być tak że w miejscu publicznym powstaje takie koczowisko) nie zgadzam się z używaniem takich słów wobec osób w kryzysie bezdomności jak ‚siedzą i śmierdzą’. To dehumanizujące, taki język nie przystoi naszemu bractwu” – czytamy.

Głos w dyskusji zabrał również Jakub Turbasa z Wspólnoty Hanna – katolickiego ruchu świeckich w Krakowie. Poprosił on na wstępie, by w przyszłości nie używać podobnych określeń w stosunku do bezdomnych. Uważa, że „wyeliminować z korzystania z parku” nie można nikogo ot tak – muszą być ku temu spełnione przesłanki prawne.

„Pragnę również zwrócić uwagę, że w Watykanie na Placu św. Piotra z inicjatywy papieża Franciszka pod kolumnadą projektu Berniniego (zabytek klasy „0”) zorganizowano prysznice, poczęstunek oraz punkty pomocy dla osób doświadczających bezdomności, a opiekę nad tym miejscem sprawuje w imieniu papieża jego jałmużnik – kard. Konrad Krajewski” – pisze Turbasa i jeszcze raz zwraca się z apelem o większą wrażliwość językową wobec osób w kryzysie bezdomności.

Nie wszyscy uważają jednak, że stanowisko Towarzystwa Strzeleckiego Bractwo Kurkowe wobec bezdomnych było przesadzone.

„Szanowny Panie Jakubie, zapraszam do Parku Strzeleckiego, serdecznie. Może Pan wystąpić jako jałmużnik w imieniu inicjatorów wybudowania pomnika świętego Jana Pawła II w Parku Strzeleckim. Zapewniam Pana, że słowa napisane w informacji o bezdomnym problemie w Parku Strzeleckim są bardzo wyważone i użyte z wielka wrażliwością dla ludzi jak Pan określa doświadczających bezdomności. Jak Pan taki wrażliwy to co stoi na przeszkodzie, by pofatygował się Pan do Parku Strzeleckiego i otoczył opieką tę grupę doświadczających bezdomności. A najlepiej by Pan ich zabrał na własną nieruchomość i tam wykazał się wrażliwością i dobrocią” – to jedna z odpowiedzi na wspomniany wpis przedstawiciela Wspólnoty Hanna.

REKLAMA