Pokolenie ZERO w głowie. Chciał zgasić płonący olej wodą [VIDEO]

Pożar, zdjęcie ilustracyjne. Foto: pixabay.com
Pożar, zdjęcie ilustracyjne. Foto: pixabay.com
REKLAMA

Młody mężczyzna z Golubia-Dobrzynia (woj. kujawsko-pomorskie) doznał oparzeń po tym, jak zalał wodą garnek z płonącym olejem. Wskutek wytworzonego ciśnienia wypadły drzwi balkonowe i okno – poinformował dyżurny Komendy Wojewódzkiej PSP w Toruniu.

Do zdarzenia doszło w sobotę. 26-letni mężczyzna, który przygotowywał posiłek na kuchence, wyszedł z kuchni. Gdy wrócił zobaczył, że olej w garnku zapalił się. Zdecydował się zalać garnek wodą, co spowodowało gwałtowne zwiększenie płomienia i wybuch.

REKLAMA

Mężczyzna doznał oparzeń prawej dłoni i przedramienia oraz klatki piersiowej. Wytworzone ciśnienie w mieszkaniu spowodowało wypadnięcie drzwi balkonowych i okna. Poszkodowany trafił do szpitala.

Każdy kto zna trochę chemię i fizykę wie, że nigdy nie należy gasić oleju wodą. Kiedy zalejemy płonący olej wodą, woda – która jest cięższa od oleju, dostaje się pod tłuszcz. Tam błyskawicznie rozgrzewa się i zamienia w parę wodną – dochodzi do efektu eksplozji, bo ciśnienie pary wodnej pod warstwą oleju momentalnie rozrzuca płonący olej naokoło.

Najwyraźniej dzisiaj taka podstawowa wiedza nie jest przekazywana nawet w szkole podstawowej…

Poniżej filmik z „gaszenia” oleju wodą:

REKLAMA