Rosjanie podpalają pola minowe, by zatrzymać Ukraińców

Żołnierz i flaga Ukrainy
Ukraiński żołnierz. Zdjęcie ilustracyjne. / Foto: Pixabay
REKLAMA

Siły ukraińskie kontynuują kontrofensywę w obwodzie zaporoskim; armia rosyjska zdalnie podpala pola minowe, by utrudnić działania Ukraińców – pisze w niedzielę Instytut Badań nad Wojną (ISW) w podsumowaniu sytuacji na froncie.

Armia ukraińska kontynuuje działania kontrofensywne w zachodniej części obwodu zaporoskiego; według doniesień w sobotę 2 września posunęła się do przodu – pisze ISW w najnowszym raporcie.

REKLAMA

Analitycy przytaczają też wypowiedzi rosyjskich blogerów wojskowych, według których oddziały rosyjskie miały wycofać się z południowych przedmieść miejscowości Robotyne dalej na południe.

Według wypowiedzi wiceminister obrony Ukrainy Hanny Malar z 1 września Ukraińcom udało się przerwać „pierwszą linię obrony” wroga na niektórych odcinkach na Zaporożu, ale sytuacja pozostaje trudna ze względu na dodatkowe fortyfikacje betonowe oraz gęste pola minowe.

ISW przytacza publikację „New York Times”, w której ukraińscy wojskowi informują, że Rosjanie podpalają pole minowe – najpierw umieszczają na nich środki łatwopalne, a potem zrzucają z dronów granaty.

Według ocen szefa estońskiego wywiadu wojskowego płk. Margo Grosberga zdolności artyleryjskie Ukraińców „zrównały się lub są lepsze” niż rosyjskie i udało im się odepchnąć artylerię wroga bezpośrednio od linii styczności. ISW ocenia, że opinia ta nie rozciąga się na wszystkie odcinki frontu. „Ukraińskie oddziały regularnie informują, że trafiły pod silny ogień artylerii, korygowanej przez drony” – zaznacza ISW.

REKLAMA