
Open Society Foundations drastycznie ograniczy działalność w Europie. Decyzja George’a Sorosa, a oficjalnie jego syna Alexa, zaskoczyła organizacje finansowane przez lewicowego miliardera.
Informację ujawnił niemiecki dziennik „Die Welt”, który powołuje się na informacje rozsyłane do pracowników OSF oraz na wypowiedzi organizacji korzystających z dofinansowania udzielanego przez fundację George’a Sorosa.
Z wiadomości przesłanych do organizacji wynika, że Open Society Foundations planuje zwolnienie 80 proc. załogi pracującej w Berlinie, a w Brukseli – 60 proc. Wcześniej fundacja Sorosa zlikwidowała swój oddział w Barcelonie, a redukcja etatów ma także nastąpić w Londynie.
Podobno nowa strategia fundacji Sorosa „przewiduje wycofanie się i zakończenie dużej części naszej obecnej pracy w Unii Europejskiej”. Podobno chodzi o to, że Soros nie widzi już potrzeby wydawania pieniędzy na rzecz „praw człowieka i pluralizmu”, skoro robi to też Unia Europejska.
Organizacje, które czerpały korzyści finansowe od Sorosa są zawiedzione i uderzają w patetyczne tony. Twierdzą, że to strategiczny błąd, a taki ruch fundacji Sorosa podobno oznacza, że przyszłość demokracji w Europie stanie pod znakiem zapytania. Oczywiście w praktyce chodzi o zlikwidowanie źródełka łatwej kasy.
Niedawno stery w Open Society Foundations przejął Alex Soros, syn George’a. – Fundacja Społeczeństwa Otwartego zmienia sposób działania, ale moja rodzina i OSF od dawna wspierają projekt europejski i pozostają mu mocno oddane – powiedział tajemniczo syn miliardera.
Być może jest to pozorne wycofanie się, by w rzeczywistości uderzyć w inny sposób. A może rodzina Sorosów uznała, że swoje „wartości” już skutecznie zainstalowała w Europie i teraz pieniądze przeniesie w inną część globu.