Robił selfie z minister Sójką. Wpadł pod jej auto

Katarzyna Sójka.
Katarzyna Sójka, minister zdrowia w rządzie PiS. / Fot. PAP
REKLAMA

W miniony weekend media obiegła wiadomość, że minister zdrowia Katarzyna Sójka potrąciła rowerzystę. „Fakt” ustalił kim jest mężczyzna. Okazuje się, że całkiem niedawno robił sobie z polityk wspólne zdjęcie – tak zwane selfie.

Do kolizji samochodu kierowanego przez minister zdrowia z rowerzystą doszło w sobotę po południu w miejscowości Lutogniew koło Krotoszyna.

REKLAMA

Ze wstępnych ustaleń wynika, że „rowerzysta jechał ścieżką rowerową i w obrębie skrzyżowania zjechał z tej ścieżki na przejście dla pieszych i na tym przejściu dla pieszych doszło do potrącenia”.

Na tym przejściu nie ma wyznaczonego przejazdu dla rowerzystów, więc mężczyzna zgodnie z obowiązującym prawem powinien zsiąść z roweru i go przeprowadzić. Fakt ten najprawdopodobniej sprawi, że minister Sójka okaże się niewinna.

Początkowo informowano, że rowerzysta „ma tylko jakieś zadrapania, potłuczenia”, a do szpitala został zabrany profilaktycznie. „Fakt” ustalił jednak, że jego obrażenia okazały się poważniejsze, niż początkowo sądzono. Zdarzenie zostało więc zakwalifikowane jako wypadek (początkowo jako wykroczenie).

Gazeta ustaliła też, kim jest poturbowany rowerzysta. To 69-letni mężczyzna, znany w regionie aktywista, który m.in. prowadzi treningi sportowe dla miejscowych dzieci i młodzieży. W lipcu br. uczestniczył w pikniku w Krotoszynie, propagandowej imprezie organizowanej przez władzę z tytułu podniesienia świadczenia do 800 złotych na dziecko.

W pikniku uczestniczyła także Katarzyna Sójka, wtedy jeszcze poseł z ramienia PiS (ministrem zdrowia została w sierpniu). Poturbowany rowerzysta w mediach społecznościowych opublikował wiele zdjęć z tej rządowej imprezy, w tym selfie z Sójką. Zapewne nie spodziewał się, że kolejne spotkanie nastąpi kilka tygodni później. Już w zupełnie innych okolicznościach…

REKLAMA