Berkowicz: Największym problemem Krakowa jest Majchrowski. Na rezygnację nie pozwoli mu układ

Konrad Berkowicz i Jacek Majchrowski. / foto: Facebook/PAP
REKLAMA

Najważniejszym problemem Krakowa jest Jacek Majchrowski, bez obalenia go, nie da się w mieście nic zmienić – tak wiceprezes partii Wolność i kandydat tego ugrupowania na prezydenta Krakowa Konrad Berkowicz skomentował decyzję urzędującego prezydenta o ponownym starcie w wyborach.

Rządzący Krakowem od 16 lat prezydent Jacek Majchrowski ponownie będzie ubiegał się o wybór na to stanowisko. „W momencie, kiedy pan premier ogłosi decyzję o dacie wyborów i rozpoczęciu kampanii wyborczej, zgłoszę swoją kandydaturę” – zapowiedział w czwartek na konferencji prasowej.

REKLAMA

Berkowicz powiedział w czwartek dziennikarzom, że nie jest zaskoczony decyzją prezydenta Krakowa, a przeciąganie przez Majchrowskiego ogłoszenia decyzji o starcie było – jego zdaniem – sposobem na skupianie na sobie uwagi. „Krótko mówiąc: Jacek Majchrowski z jednej strony mówi, że jest legalistą i w związku z tym nie ogłasza swojej kandydatury i priorytetów dla Krakowa, ponieważ nie ma jeszcze kampanii wyborczej, a tak naprawdę bardzo zręcznie prowadził już kampanie wyborczą, skupiając na sobie uwagę mediów” – ocenił.

„Wbrew powszechnemu w Krakowie przekonaniu, byłem pewien, że Majchrowski wystartuje, bo na rezygnację nie pozwoli mu układ, którego jest głową. To kwestia poważnych interesów” – podkreślił Berkowicz.

„Od zawsze uważam, że najważniejszym problemem Krakowa jest Jacek Majchrowski – bez obalenia go oraz stworzonego przez niego układu, po prostu nie da się w Krakowie nic zmienić. Gdyby Jacek Majchrowski ogłosił dzisiaj, że nie startuje, to zacząłbym poważnie rozważać rezygnację ze startu w wyborach, ponieważ mój główny cel – czyli obalenie majchrowszczyzny – zostałby osiągnięty” – mówił polityk partii Wolność.

„Ta kampania będzie w tym sensie trudniejsza, że większość elektoratu Jacka Majchrowskiego, to nie są ludzie, którzy go kochają i uważają, że jest świetnym prezydentem, Ci, którzy na niego głosują, głosują na niego w imię zasady, że +lepsze jest wrogiem dobrego+. Wiedzą, że za Majchrowskiego jakoś to działa, więc nie chcą ryzykować zmiany, a nie mają czasu wgryzać się w programy innych kandydatów” – powiedział PAP Berkowicz. „Głosują za tym, żeby przynajmniej nie było gorzej i to jest siła Jacka Majchrowskiego. Coś co w filozofii polityki nazywa się +tyranią status quo+. Siłą Jacka Majchrowskiego jest to, że wiele osób boi się jakiejkolwiek zmiany” – dodał.

Kandydatką Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Krakowa jest posłanka PiS Małgorzata Wassermann – przewodnicząca komisji śledczej ds. Amber Gold. Wśród ogłoszonych już kandydatów są także Grzegorz Filipek (Nowoczesna) i Konrad Berkowicz (partia Wolność).

(PAP)

REKLAMA