
Grecki dziennik „Proto Thema” poinformował, że imigranci, którzy mieszkają w tym kraju, formują grupy przestępcze i kupują broń na czarnym rynku.
Imigranci różnej narodowości zaczynają wkraczać do greckiego świata przestępczego. Dotyczy to głównie tych, którzy nie mogą wyjechać z tego kraju i zaczynają zdawać sobie sprawę, że ich szanse na dostatnie życie maleje.
W przestępcze procedery angażują się zarówno ci, którzy przebywają w ośrodkach dla „uchodźców”, jak i ci, którzy swobodnie poruszają się po kraju.
„Grecka policja jest zaniepokojona także młodymi ludźmi, którzy przyłączają się do środowisk anarchistycznych w ateńskiej dzielnicy Eksarchia. Gangi, które tworzą migranci stają się coraz bardziej agresywni wobec policjantów” – czytamy na kresy.pl
Zwykle te gangi składają się z Afrykańczyków. Zagrażają innym imigrantom, żądają od nich haraczu w wys. 50 euro za „spokój”. Zwykle ścierają się z nimi gangi Palestyńczyków, Algierczyków i Pakistańczyków. Porachunki często kończą się ofiarami śmiertelnymi. Ostatnio do takich starć doszło w porcie w Patrze na Peloponezie.
Grecka gazeta wskazuje, że sytuacja pogarsza się razem z napływem kolejnych imigrantów. W kwietniu tylko przez lądowy odcinek granicy z Turcją przeszło ich do Grecji ok. 4 tys.
Zobacz: W Teksasie się nie patyczkują. Nauczycielka – lesbijka wyrzucona ze szkoły
Źródło: kresy.pl