Szwajcaria przeciwstawia się Brukseli! Nie oddadzą swojego prawa do posiadania broni

Zdjęcie ilustracyjne. / Źródło: pixabay.com
REKLAMA

Szwajcarscy aktywiści żądają dostępu do broni palnej. Uważają, że gdyby zwykli paryżanie byli uzbrojeni podczas zamachów w 2015 roku, mogliby przeciwstawić się terrorystom. Podobnego zdania jest amerykański prezydent Donald Trump.

„Szwajcarska grupa ProTell, popierająca prawa do broni palnej z siedzibą w Bernie, planuje przeprowadzić referendum, aby zablokować wprowadzenie w Szwajcarii ściślejszych restrykcji UE w sprawie półautomatycznej broni palnej” – czytamy na forsal.pl.

REKLAMA

Aktywiści i ich sprzymierzeńcy ze Szwajcarskiej Partii Ludowej są zdania, że regulacje wprowadzane przez Brukselę w ich kraju są zbędne. Przestępstwa dokonywane z użyciem broni palnej są w tym kraju rzadkością.

Z badań przeprowadzonych w 2016 roku wynika, że co czwarty Szwajcar ma broń, a wskaźnik zabójstw z jej użyciem jest 15 razy mniejszy niż w USA.

Wysoki odsetek posiadania broni palnej przez obywateli Szwajcarii ma związek z unikalnym systemem obrony kraju. Państwo to nie posiada regularnej armii, a obowiązek obrony ojczyzny spoczywa na każdym obywatelu.

Aktywiści z Pro Tell są zdania, że nowa dyrektywa utrudni zachowanie broni półautomatycznej tym, którzy służyli. „Oznaczałoby to, że w dniu, w którym opuścisz armię i zatrzymasz swój karabin SIG 550, stracisz zaufanie rządu i traktowany będziesz jak potencjalny terrorysta lub przestępca” – stwierdził sekretarz generalny Robin Udry.

Jeśli wniosek UE stanie się prawem obowiązującym w strefie Schengen, organizacja Pro Tell planuje zebrać 50 tys. podpisów, co pozwoli na przeprowadzenie referendum w tej sprawie.

W przypadku przyjęcia nowego prawa przez Brukselę, Alpejski kraj zobowiązany jest do podporządkowania się przepisom. Jego brak „wbiłby klin między UE a Szwajcarią i mógłby doprowadzić do sankcji” – powiedział Bodil Valero, członek Parlamentu Europejskiego.

Niedostosowanie się do nowych dyrektyw mogłoby kosztować Szwajcarów wyrzucenie ze strefy Schengen. Co z kolei przełożyłoby się na straty finansowe dla tego kraju w wysokości prawie 11 mld euro. Do Schengen należy obecnie 26 państw.

Zobacz: Amnestia na stulecie? Andrzej Duda ma wypuścić na wolność część przestępców

Źródło: forsal.pl/nczas.com

REKLAMA