Rozdawali kamienice złodziejom, a Gronkiewicz-Waltz ich nagradzała

Hanna Gronkiewicz-Waltz. Foto: PAP/Stach Leszczyński
Hanna Gronkiewicz-Waltz. Foto: PAP/Stach Leszczyński
REKLAMA

Prokuratura i tzw. komisja reprywatyzacyjna udowadniają, że co najmniej od 2006 r. urzędnicy w warszawskim ratuszu z pogwałceniem prawa wydawali decyzje zwrotowe kamienic. Okazuje się, że w tym czasie byli oni sowicie nagradzani przez prezydent stolicy – donosi piątkowy „Fakt”.

„Prokuratura i tzw. komisja reprywatyzacyjna udowadniają, że co najmniej od 2006 r. urzędnicy w warszawskim Ratuszu z pogwałceniem prawa, a nierzadko za łapówki, wydawali decyzje zwrotowe kamienic. Okazuje się, że w tym czasie byli oni sowicie nagradzani przez prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz” – czytamy w Fakcie.

REKLAMA

W gazecie zwrócono uwagę, że ponad 218 tys. zł dostał przez lata Jakub R., główny podejrzany w sprawie korupcji w ratuszu. „Zatrzymany w grudniu 2017 r. Kamil D. dostał łącznie ponad 48 tys., Krzysztof R. dostał od prezydent miasta ponad 66 tys. zł nagród” – napisano.

Zaznaczono, że najwięcej dostał były szef Biura Gospodarki Nieruchomościami w urzędzie miasta Marcin Bajko. „A akurat on zarzutów nie ma” – czytamy.

„Fakt” podkreślił, że warszawski ratusz udostępnił wykaz nagród jedynie z okresu 2007-2013. „Nie wiadomo czy w latach 2013-2017 były nagrody i w jakiej wysokości” – dodano.(PAP)

REKLAMA