Tak doją Polaków. Największy lewak w Sejmie pobrał najwięcej za przejazdy taksówkami. Kwoty robią wrażenie

kilometrówki Sejm taksówki
Krzysztof Mieszkowski. / fot. YouTube
REKLAMA

Adam Andruszkiewicz, poseł który pobrał dużą kwotę w ramach kilometrówek, zapowiedział, że będzie chciał zlikwidować ten przywilej. Oczywiście dobrze wie, że nikt za czymś takim nie zagłosuje, zwłaszcza po obniżeniu pensji posłów. Posłowie mogą jednak także pobierać zwrot za przejazdy taksówkami.

Informacje podał w czwartek „Fakt”. Parlamentarzyści pobierają pieniądze, które mają stanowić zwrot za podróże prywatnymi samochodami, w kwocie za którą da się maksymalnie przejechać 42 tysiące kilometrów.

REKLAMA

Inną kategorią są zwroty za przejazdy taksówkami i w niej przewodzi prawdopodobnie największy lewak w Sejmie – Krzysztof Mieszkowski. Mieszkowski pobrał z tego tytułu 37 tysięcy złotych.

Takiej kwoty nie pobrał żaden poseł na kilometrówki, w tamtym przypadku liderem był były wiceminister finansów Wiesław Janczyk (34 tysiące złotych). W przypadku zwrotów za przejazd taksówkami na kolejnych miejscach znaleźli się: Jacek Świat, Kazimierz Plocke i Alicja Kaczorowska.

Rekordzista z Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski zasłynął m.in. stwierdzeniem, że bracia Kaczyńscy spalili kukłę Żyda czy słowami o tym, że mówienie o lobby homoseksualnym w Polskim teatrze jest przejawem rasizmu. Mieszkowski chciał też bronić się nie bronią, ale książką.

Czytaj także: Wrocław. Teatr Polski. ,,Za dyrektora Mieszkowskiego pijane aktorki masturbowały się na scenie”

REKLAMA