W odmętach postępowego szaleństwa. Berlin zakazuje posiadania broni w komunikacji. Nie weźmiesz ze sobą nawet gazu łzawiącego

Gaz Łzawiący. / fot. YouTube
REKLAMA

Berlin w oparach absurdu. W każdy weekend w godzinach wieczornych i nocnych będzie obowiązywał zakaz noszenia jakiejkolwiek broni. To zapewne sprawi, że każdy przestępca widząc tabliczkę „Verbot ver Besitzes von Waffen” odłoży posłusznie broń albo zawróci przy wejściu.

W każdy weekend od godziny 20 do godziny 6 rano na berlińskich dworcach komunikacji miejskiej oraz we wszystkich pociągach obowiązywać będzie: bezwzględny zakaz posiadania jakiejkolwiek broni.

REKLAMA

Rozbrojenie, i tak marnie uzbrojonych obywateli, to pomysł władz na radzenie sobie ze wzrostem przestępczości. Jak podała Policja Federalna w tych godzinach w owych miejscach dochodzi do szczególnie dużej ilości ataków.

Obecne przepisy zabraniały posiadania broni palnej i noży o długim ostrzu, to jednak nie wystarczyło. Teraz nie będzie można posiadać przy sobie żadnego rodzaju noży składanych, scyzoryków, młotków, pałek, broni gazowej i gazów łzawiących.

Obserwujemy znaczny wzrost przestępstw z użyciem broni – powiedział rzecznik berlińskiej policji. Oczywiście, owi kretyni, naprawdę uważają, że przestępcy przejmą się zakazem i ograniczy to przestępczość.

Podobny zakaz wprowadzono już w Hamburgu, a do jego wprowadzenia przygotowują się Lipsk i Chociebuż. Zdaje się, że nie ma już większej nadziei na ratunek dla Niemiec.

Czytaj także: W odmętach lewackiego szaleństwa. Szef BBC przyznaje: Monty Python dziś by nie przeszedł

Źródło: IAR/NCzas

REKLAMA