Wałęsa pokrętnie tłumaczy się z głupiego wpisu

Lech Wałęsa Kaczyński Twitter
PAP: Radek Pietruszka Lech Wałęsa
REKLAMA

Lech Walesa niedawno straszył, ze użyje broni jeżeli ktoś mu stanie na przeszkodzie, z policją włącznie. Kiedy tematem zainteresowała się policja wyraźnie zmiękł i pokrętnie tłumaczy się z tamtej głupoty.

Lech Wałęsa w niedzielę umieścił taki oto wpis na swoim twitterowym koncie: „Wybraną władzę należy szanować. Tą władzę nie wolno szanować. Ta władza łamie konstytucję, niszczy dorobek i dobre imię Polski. Ja mówię zdecydowane już dość. Jeśli podniosą łapę na Sąd Najwyższy to jadę do Warszawy 4 lipca, by głównego sprawcę odsunąć od możliwości zniszczenia podstawowego strażnika Demokracji, jakim jest Sąd Najwyższy. Będę chciał zrobić to pokojowo, ale jeśli ktokolwiek w tym policja stanie mi na przeszkodzie, będę walczył i bronił się. Przypominam, że mam broń i pozwolenie do obrony osobistej. Policja nie może wykonywać rozkazów w obronie łamiących konstytucji. LW” (pisownia oryginalna).

REKLAMA

Wpis od razu wywołał oburzenie w sieci, bo Wałęsa wyraźnie groził użyciem broni. Zainteresowała się tym także policja.

„Prezydent Lech Wałęsa posiada pozwolenie na broń, ale w związku z wpisami w internecie, które mogą mieć cechy gróźb karalnych użycia tej broni, jesteśmy – jak zawsze w takich przypadkach – zobowiązani do zweryfikowania, czy istnieją przesłanki do posiadania broni” – powiedział mł. insp. Ciarka.

Teraz aby uniknąć przykrych konsekwencji swojej głupoty Lech Wałęsa zasypuje Twittera wykrętami, które mają usprawiedliwić jego wpis.

„Mogę pomylić sie piszac. Nie jestem az tak sprawny w internecie jak choćby mój rzecznik. Mam 75 lat. Ale w czasie wieców i spotkań zamierzam w tych tematach ktore wczesniej napisałem,prowadzić publiczną dyskusję.
Lech Wałęsa.”

REKLAMA