
Najpierw rozdawali socjal i bredzili o otwartości, tolerancji i multikulturalizmie. Teraz, kiedy przekonali się, że miał rację Milton Friedman mówiąc, iż nie da się pogodzić państwa socjalnego z otwartymi granicami, planują kampanię mającą zniechęcić potencjalnych imigrantów.
Belgijski rząd zamierza rozpocząć w mediach społecznościowych kampanię, która zniechęci potencjalnych przybyszów do wyboru Belgii, jako kraju docelowego. Między innymi w spotach reklamowych pokazywane mają być minusy nielegalnej imigracji, a także mity propagowane przez przemytników.
Departament Imigracyjny nie zdradza, kiedy dokładnie ma rozpocząć się kampania. Freddy Roosemont z departamentu podkreśla jednak, że kampania pokazuje „jak świetnie władze dostosowują się do współczesności”.
Co ciekawe władze Belgii są obecnie krytykowane przez osoby o liberalnych poglądach, które uważają, że kampania będzie prowadzona w sposób nieobiektywny i doprowadzi do odrzucenia wniosków azylowych osób faktycznie potrzebujących pomocy.
Kampania ma opierać się na podobnych założeniach jak te, które zastosowało niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych w 2016 roku, kiedy próbowało wyjaśnić migrantom, jak strasznie są okłamywani przez przemytników. Jak widać po kolejnych falach migracji, nie dało to zbyt wiele.
Źródło: politico