
Szef kampanii Donalda Trupa i jego były strateg Steve Bannon chce powołać fundację w Brukseli, by wspierać prawicowe i antysystemowe ruchy w Europie. Celem ma być zjednoczenie prawicy przed przyszłorocznymi wyborami do europarlamentu. PiS rzecz jasna jest przeciwny takiemu działaniu.
O ruchu Bannona, który ujawnił swoje plany w opublikowanym w weekend wywiadzie dla Daily Best, piszą wydawane w Brukseli Politico i EUobserver. O byłym szefie gabinetu prezydenta było głośno na początku roku, gdy wydana została książka Michaela Wolffa „Ogień i furia: Biały Dom Trumpa”. Cytowany w niej obszernie Bannon przedstawił Trumpa jako „umysłowo niezdolnego” do panowania nad Białym Domem i jego personelem.
Bannon, były szef portalu Breitbart, organu tzw. alternatywnej prawicy w USA, oskarżany o związki ze zwolennikami białej supremacji, uważany jest za inicjatora najbardziej kontrowersyjnych decyzji z pierwszego okresu prezydentury Trumpa, takich jak wycofanie się z porozumienia klimatycznego czy wprowadzenie zakazu wjazdu dla obywateli niektórych krajów muzułmańskich do USA.
„Wszyscy zgodzą się, że następne (wybory do Parlamentu Europejskiego) w maju, będą miały ogromne znacznie, bo to będzie pierwsza ogólnoeuropejska konfrontacja między partiami populistycznymi a partiami Davos – powiedział Amerykanin w Daily Best. – To będzie bardzo ważny moment dla Europy”.
Zapowiedź utworzenia fundacji, która miałaby wspierać ruchy prawicowe, zaniepokoiło niektórych w Brukseli, bo Bannon jest uważany za osobę, która zwłaszcza na prawicy potrafi mobilizować wyborców wokół wywołujących kontrowersję tematów.
PiS pomysł przyłączenia się do Bannona odrzuca.
– „To nie jest oferta dla nas. Ze wspieranym przez Rosję Zjednoczeniem Narodowym (ugrupowanie Marine Le Pen) nam nie po drodze, Alternatywę dla Niemiec sami wyrzucaliśmy z grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Nie jesteśmy antysystemowi, jesteśmy za członkostwem w UE, choć dążymy do tego, by działała lepiej. To oferta dla tych, którzy chcą rozbić Unię „– komentuje ofertę Bannona na łamach DGP europoseł PiS Karol Karski.
Partia Jarosława Kaczyńskiego ma inną taktykę. Należy do frakcji, która po wyborach w maju przyszłego roku może być trzecią siłą. Media spekulowały też o ewentualnym powrocie PiS do mainstreamu, czyli do Europejskiej Partii Ludowej, ale doniesienia w tej sprawie zdementował jeden z liderów EPL Joseph Daul.
Nczas.com/ PAP/ gazetaprawna.pl