Ambasado do roboty! Największa amerykańska sieć sklepów Walmart sprzedaje koszulki z symbolami zbrodniczego, komunistycznego reżimu

Koszulki i bluzy z Walmarta.
Koszulki i bluzy z Walmarta.
REKLAMA

W największej amerykańskiej sieci sklepów sprzedawane są koszulki z symbolami sowieckiego, zbrodniczego reżimu. Interwencję podjęła już Ambasada Litwy w Stanach Zjednoczonych i była poseł z Estonii.

„Kup „cool” koszulki” zachęca na swych stronach internetowych sieć Walmart. A na nich napis CCCP, sierp i młot i gwiazda – symbole ludobójczego reżimu.

REKLAMA

Interwencję w sprawie propagowania zbrodniczej ideologii podjęła już Ambasada Litwy. Ambasador Rolandas Krisciunas napisał list do Douga McMillona szefa największej sieci sklepów w Stanach Zjednoczonych.

„Kiedy Związek Sowiecki okupował Litwę setki tysięcy ludzi zostało zabitych, torturowanych, zgwałconych, wygnanych, oddzielonych od swoich rodzin” – pisze ambasador Krisciunas.

„Podobny los spotkał dziesiątki milionów ludzi, w tym dzieci w Europie i na świecie. Te potworne zbrodnie wydarzyły się przy sowieckim symbolach – sierpie i młocie. Te same symbole można znaleźć na koszulkach sprzedawanych przez Walmart.

Decyzja by pokazywać i promować symbole związane z ludobójstwem nie może być postrzegana jako zwykła decyzja biznesowa. Promowanie takich symboli wiąże się z cierpieniem wielu narodów.

W 2017 roku Prezydent Stanów Zjednoczonych w Deklaracji Białego Domu napisał:”Związek Sowiecki w swych mrocznych dekadach opresyjnego reżimu (miał – przyp. red) swą polityczną filozofią będącą zaprzeczeniem wolności, dobrobytu i godności życia. W ciągu minionego wieku komunistyczne reżimy zamordowały ponad 100 milionów ludzi, a niezliczonych skazały na wyzysk, przemoc i cierpienie”.

W 2008 roku Parlament Europejski przyjął rezolucję, że stalinizm i nazizm należą do tej samej kategorii zbrodni przeciwko ludzkości.

Nie sądzę, że Walmart z rozmysłem zdecydował, by obrazić miliony o ofiar, czy ich potomków, czy by stanąć po stronie oskarżanych o zbrodnie przeciwko ludzkości. Jeśli tak nie jest, to koszulki, jak i wszystkie produkty z symbolami masowych mordów powinny być usunięte.

Interwencję podjęła też mieszkająca w USA była poseł do parlamentu w Estonii Mari-Ann Kelam, która przedstawiła tragiczne losy swego narodu pod sowiecką okupacją.

Napisała też: „Oprawcy zamordowali swe ofiary dwa razy. Pierwszy raz odbierając im życie, a drugi raz odbierając pamięć o nich i ich losie. To dlatego tak ważne jest, by pamiętać. Nie możemy cofnąć pierwszej zbrodni, ale możemy cofnąć drugą”.

W sprawę z oczywistych powodów powinna zaangażować się Ambasada Polski. Pokazuje również jak wielką pracę trzeba wykonać, by pokazać ludobójcze oblicze komunizmu. Nikt na świecie nie ośmieliłby się tak sprzedawać koszulek ze swastyką.

REKLAMA