
Coraz więcej polskich firm by motywować swych pracowników zaczyna stosować pozapłacowe benefity. Na rynku z minimalnym bezrobociem i dużą rotacją kadr zaczynają być one coraz ważniejsze.
Na polskim rynku od wielu miesięcy utrzymuje się rekordowo niskie bezrobocie. Według GUS, w sierpniu wyniosło ono 5,8%. Liczba bezrobotnych spadła do 959,5 tys. – to o ponad 15 proc. mniej niż przed rokiem. To przekłada się na większe oczekiwania pracowników.
– Pracodawcy borykają się z niedoborem pracowników. Zbyt mało jest siły roboczej, a młodzi pracownicy, którzy szukają zatrudnienia, mają duże aspiracje. Są zainteresowani nie tylko pracą w danym miejscu, ale także swoją ścieżką kariery i rozwoju, są zainteresowani tym, żeby atmosfera w pracy im odpowiadała i żeby mogli połączyć swoje życie zawodowe z życiem prywatnym, które jest dla nich bardzo istotne – mówi agencji informacyjnej Newseria Biznes Anna Goleniowska, dyrektor HR w Emitel S.A.
Niska podaż pracy hamuje rozwój przedsiębiorstw, które borykają się z brakami kadrowymi. Z ostatniego „Barometru Rynku Pracy”, przygotowanego przez instytut Kantar Millward Brown, wynika że problemy z brakiem specjalistów deklaruje już 49,7% polskich firm, a 16,4% pracodawców nie podejmuje nowych inwestycji z powodu deficytów kadrowych.
Firmy muszą z jednej strony podnosić wynagrodzenia, a z drugiej – przyciągać pracowników pozapłacowymi benefitami. Zwłaszcza, że nowe pokolenia pracowników, są bardzo wymagające.
Jak wynika z raportu Deloitte „Liderzy Przyszłości” – od pracodawców oczekują przede wszystkim wyzwań, umożliwienia im rozwoju zawodowego i łączenia kariery z życiem prywatnym. Nie przywiązują się do miejsca pracy, a z drugiej strony, dzięki social mediom, są bardzo dobrze zorientowani w rynku i często zmieniają pracodawcę.
– Zatrzymanie pracownika jest w tej chwili dużym wyzwaniem. Pokolenia, które wchodzą teraz na rynek pracy, będą zmieniać zatrudnienie kilkanaście razy w ciągu swojej kariery zawodowej. To oznacza, że u jednego pracodawcy będą zatrzymywać się na 2-3 – mówi Anna Goleniowska.
Dyrektor HR w Emitelu podkreśla, że starsi pracownicy wyrośli w innej rzeczywistości zawodowej, z kolei młodzi wchodzą na rynek z zupełnie innymi oczekiwaniami. Widać u nich bardzo dużą presję na możliwości rozwojowe, uczenie się, budowanie ścieżki kariery.
– Ewidentnie to nowe pokolenie, które wchodzi na rynek pracy, jest dużo bardziej wymagające i asertywne. Zwraca uwagę nie tylko na to, co pracodawca może im dać w postaci pensji, ale także na inne rzeczy. Patrzy na pozapłacowe benefity, zwraca uwagę jakiego rodzaju firmą jest przyszły pracodawca i jak zachowuje w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu – mówi Robert Moreń, dyrektor ds. komunikacji Benefit Systems.
Jak podkreśla, teraz firma musi dbać o pracownika w różnych wymiarach. Nie tylko finansowym, ale również tym, który wiąże się z jego aktywnością poza pracą i wpływa na jego samopoczucie. Wiele firm stawia na budowanie więzi z pracownikami poprzez programy wolontariatu bądź wspieranie wybranych przez pracowników inicjatyw społecznych.
– Przed pracodawcami stoi w tej chwili zadanie budowania przyjemnej, miłej i przyjaznej atmosfery w pracy, a więc oferowania pracownikom różnego rodzaju benefitów. Nie mówię tu o benefitach, które są już oczywiste i od lat znane, takich jak opieka medyczna czy ubezpieczenia grupowe. Mowa raczej o angażowaniu się organizacji w życie pracowników, czyli uczestniczeniu w wolontariatach pracowniczych, organizowaniu pracownikom przestrzeni do uprawiania sportu czy rozwijania swoich pasji. To jest w tej chwili duże wyzwanie – mówi Anna Goleniowska.
– Brak pracowników doskwiera chyba każdemu pracodawcy, również Telewizji Polskiej.Przy biurze zarządzania kapitałem ludzkim działa akademia telewizyjna, która szkoli kandydatów na nasze, specyficzne potrzeby. Z projektów ponadstandardowych – utworzymy przedszkole dla ponad 150 dzieci. Bieżące działania skupiają się dla przykładu na badaniach profilaktycznych czy szczepieniach– wylicza Mariusz Kozłowski, kierownik działu strategii zarządzania kapitałem ludzkim w TVP.
Eksperci podkreślają, że pozapłacowe benefity odgrywają dziś kluczową rolę w rekrutacji i są dla pracowników równie ważne, co wysokość pensji. Co istotne, takie świadczenia jak prywatna opieka medyczna, dodatkowe ubezpieczenie czy karnet na zajęcia sportowe są już powszechnym standardem. Sami pracownicy coraz większą wagę zaczynają natomiast przykładać do wartości firmy czy jej zaangażowania w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu.
– Pozapłacowe benefity to bardzo szerokie pojęcie, bo są to zarówno ubezpieczenia zdrowotne, dopłaty do wczasów i bony podarunkowe, jak i karty sportowe do siłowni, których w Polsce jest już ponad milion. Na rynku pracownika, z którym mamy w tej chwili do czynienia, nie wystarczy już dobra pensja. Ludzie szukają czegoś więcej. Szukają tego, co pracodawca może im dać poza płacą – mówi Robert Moreń, dyrektor ds. komunikacji Benefit Systems.
Zmiany na rynku pracy, nowe pokolenia pracowników i budowanie długofalowej relacji z pracownikiem to główne zagadnienia debaty ekspertów z zakresu CSR, która odbyła się w Krajowej Izby Gospodarczej. W dyskusji wzięli udział eksperci KIG, Instytutu Społecznej Odpowiedzialności Biznesu i Zrównoważonego Rozwoju i Fundacji Godła Promocyjnego „Teraz Polska”. Debata odbyła się w ramach konkursu „Pracodawca Godny Zaufania”, którego laureaci zostaną wyłonieni 24 października. Ten tytuł jest przyznawany firmom, które wypracowują najciekawsze i skuteczne rozwiązania w zakresie polityki pracowniczej.





![Szokujące sceny w powiecie choszczeńskim. Imigrant z dwoma nożami groził śmiercią [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Kubanczyk-100x70.jpg)

![Totalny odlot dziennikarza. Ostrzega przed pogromem Ukraińców w Polsce. „Jeśli tej spirali nienawiści się nie powstrzyma, to…” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/JP-100x70.jpg)
