
Aż ciężko uwierzyć, że to nie jest skecz polskiego kabaretu! W popularnej produkcji TVN-owskiej „Szkoła” przedstawiona zostaje sytuacja niemalże jak z amerykańskiej szkoły! Oczywiście winna wszystkiemu jest broń, którą ot tak uczeń ukradł ojcu, przez co wycelowano ją w nauczyciela…
– Gimnazjalista Przemek Michalski z 2b, za wszelką cenę chce zdobyć sympatię kolegów. By im zaimponować, przynosi do szkoły pistolet swojego ojca. Jeden z uczniów wykrada mu broń i wyłudza pieniądze od młodszych uczniów – czytamy w opisie odcinka na YouTube.
Uczeń w końcu postanawia użyć jej w celu zastraszenia nauczycielki. Po kłótni z magister, która w nieprzekonujący sposób przedstawiona jest jako arogancka i zadufana w sobie typowa nauczycielka, wyciąga broń i celuje centralnie w nią. Uczeń żąda „czwórki” ze sprawdzianu.
Ta jednak nie wierzy, że to prawdziwa broń i w końcu sięga po nią. Wtedy uczeń pociąga za spust, nikomu nic się jednak nie stało.
Pomimo tego, że broń służy do obrony i zwiększa poziom bezpieczeństwa społeczeństwa jak i jednostki, popularna stacja telewizyjna postanowiła stworzyć kolejny propagandowy mit, jakoby była ona źródłem wszelkiego zła i nieszczęść. Czy Polacy dalej pozwolą się ogłupiać tak niskimi produkcjami?
Źródło: youtube.com