
Wygląda na to, że szykujący awantury prowokatorzy na Marszu Niepodległości już się specjalnie nie kryją. Jak informują organizatorzy MN, pojawia się „coraz więcej informacji o możliwych prowokacjach na Marszu”. Ponadto jedna z agencji reklamowych oferuje tysiąc złotych za „nagranie” na Marszu z „możliwymi uszkodzeniami ciała”!
Od niemalże początku istnienia w okolicach Marszu Niepodległości dochodziło do zadym, które – jak pokazały ustalenia sklecanych w całość faktów – były prowokacjami lewackich bojówek, przy których udział miały także służby państwowe. Ostatnie dwa Marsze były spokojne, lecz w tym roku może znowu dojść do awantur.
Najwyraźniej jedną ze strategii prowokatorów stają się zlecenia na „nagrania w dniu 11 listopada” podczas których „może dojść do uszkodzeń ciała”. A sumka jest niemała – tysiąc złotych!
Informację o możliwej prowokacji przekazał Tomasz Kalinowski, jeden z organizatorów wydarzenia. – Dostaje coraz więcej informacji o możliwych prowokacjach na #MarszNIepodległości. Jedna z agencji reklamowych organizuje nagrania 11 listopada na MN. „1000 zł wynagrodzenia, możliwe uszkodzenia ciała” – napisał na Twitterze. Zaapelował także, by „nie dać się prowokatorom”.
Dostaje coraz więcej informacji o możliwych prowokacjach na #MarszNIepodległości.
Jedna z agencji reklamowych organizuje nagrania 11 listopada na MN. „1000 zł wynagrodzenia, możliwe uszkodzenia ciała”Apeluję do uczestników: NIE DAJMY SIĘ PROWOKATOROM
— Tomasz Kalinowski (@kalinowski__) November 4, 2018
Źródło: twitter.com






![Miała skoczyć na bungee, ale nie przypięto liny. Nie żyje 21-latka [VIDEO] Śmierć po skoku na bungee](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/bungee-100x70.jpg)
![Potężne burdy w Genewie. Miasto zdemolowane [FOTO/VIDEO] Zamieszki w Genewie.](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/genewa-zamieszki-100x70.jpg)
