Sadiq Khan, burmistrz Londynu, zaczyna ubogacać miasto. Funduje płciowo neutralne toalety i prysznice. Będzie mógł się załatwiać i pluskać z paniami

REKLAMA

W londyńskim magistracie męskie i żeńskie toalety i prysznice zastępowane są przez „płciowo neutralne”. To ma zapoczątkować trend w całym mieście.

Sadiq Khan doszedł do wniosku, że problem Londynu nie są ataki nożami, kwasem strzelaniny i generalnie rosnąca przestępczość, tylko brak poszanowania praw zmiennopłciowych. Martwi go to, że jak ktoś taki nie ma płci, albo sobie ją zmienia, czy robi cokolwiek co tam roi się w głowie, to nie ma gdzie się umyć i pójść za potrzebą.

REKLAMA

Problem ten więc postanowił rozwiązać choćby w budynku magistratu. Żeńskie toalety i męskie oraz dostępne prysznice są więc przerabiane na takie dla zmiennopłciowych, czy jakich tam.  Tak więc Bogdan, który będzie chciał popluskać się z paniami będzie miał gdzie to zrobić. Wystarczy, że powie, że jest Krystyną, albo psem Huckelberry, czy kim tam.

To może być dopiero początek – mówi David Kurten z londyńskiego UKIP. – Wszystkie toalety w miejscach publicznych Wielkiego Londynu – w budynkach, metrze, na dworcach, komisariatach, w Parku Olimpijskim będą „płciowo neutralne”, co oczywiście narazi kobiety.

Sam lewacko muzułmański burmistrz Khan miał się schować i nie komentuje nowych porządków w swym magistracie. Ale swe plany pobudowania takich „neutralnych płciowo” przybytków zdradził już rok temu w rozmowie z dziennikiem „Guardian”. W październiku tego roku uznał zaś, że kwestia magistrackich toalet jest na tyle ważna, że poinformował, iż takie „przyjazne toalety są już na drugim pietrze”. Jak sam przyznał mało kto może o tym wiedzieć, bo nie były odpowiednio oznaczone. Teraz jednak burmistrz poszedł na całość i przerabia wszystkie przybytki.

Oświadczenie w sprawie tych „palcówek”wydał sam magistrat.”Rozdzielne płciowo toalety sprawiają, że osoby zmiennopłciowe i każdy kogo płciowa ekspresja nie pokrywa się z tradycyjnie przyjmowanymi rolami płci, może się czuć w nich niewygodnie i uznać, że nie jest w nich mile widziany” –  napisano w bełkotliwym uzasadnieniu.

Tymczasem z raportu opublikowanego przez „Sunday Times” wynika, że 90 % przypadków podglądactwa, ataków w przebieralniach, toaletach, szatniach ma miejsce własnie w przybytkach „płciowo neutralnych.

REKLAMA