Rzecznik PiS strofuje posłów swojej partii. Bo „ośmielili się” upomnieć w kwestii obrony życia

Rzecznik PiS Beata Mazurek/fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Rzecznik PiS Beata Mazurek/fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
REKLAMA

79 posłów partii Prawo i Sprawiedliwość zwróciło się w liście do „wszystkich Sędziów Trybunału Konstytucyjnego, najważniejszego organu władzy sądowniczej, stojącego na straży porządku ustrojowego i Konstytucyjnego Rzeczypospolitej Polskiej, z apelem o niezwłoczne rozpoznanie złożonego wniosku” w sprawie rozpatrzenia niekonstytucyjności aborcji z przyczyn eugenicznych. Postawa rzecznik partii pokazuje, że – podobnie jak ze wszystkimi chyba prawicowymi ideami – poza deklaracjami partia ma tę sprawę w poważaniu.

79 posłów PiS zwróciło się z apelem do prezes Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej o niezwłoczne wyznaczenie terminu rozprawy ws. aborcji z przyczyn eugenicznych. Zdaniem wielu komentatorów, dopuszczalność zabijania człowieka z powodu choroby stoi wprost w sprzeczności z konstytucją III RP.

REKLAMA

Chodzi o wniosek parlamentarzystów złożony w październiku ubiegłego roku. Do dzisiejszego dnia władza nic z tym nie zrobiła, zaś wielu posłów stwierdza, że sprawa jest celowo przeciągana.

Rzecznik partii przemówiła i wyraźnie ustawiła do pionu wszystkich obrońców życia, pokazując im ich miejsce w szeregu. Dała wyraźnie do zrozumienia, że PiS nie zamierza zmieniać obecnych przepisów aborcyjnych.

To jest Trybunał Konstytucyjny, a nie instytucja partyjna i nie jest rolą parlamentarzystów naciskanie na TK. Ten wniosek to indywidualna decyzja posłów, a kierownictwo partii nie akceptuje nacisku na TK – powiedziała Beata Mazurek, rzecznik PiS.

Źródła: onet.pl/pch24.pl

REKLAMA