Dla wielu jest bohaterem popkultury. Prawda o tym komunistycznym zwyrodnialcu jest inna niż medialny wizerunek. „Czerpał radość z widoku cierpiących ludzi”

REKLAMA
Ernesto Che Guevara
Ernesto Che Guevara

Tymczasem według Felixa Rodrigueza Che był nie tylko osobą brutalną, lecz i cyniczną. Były agent CIA, który brał udział w schwytaniu Guevary w Boliwii, ujawnił historię Kubanki, której 15-letni syn za napisanie słów nieprzychylnych wobec rządu Fidela Castro został skazany na śmierć.

„Kobiecie udało się dostać do Che. Błagała go o życie dla swego syna. Kiedy Guevara zapytał ją o nazwisko chłopca, pomyślała, że go uratuje. Był piątek, a egzekucja została zaplanowana na poniedziałek. Che odwrócił się w kierunku swoich żołnierzy i krzyknął: Zabijcie syna tej pani jeszcze dzisiaj, aby nie musiała czekać do poniedziałku” – wspomina Rodriguez.

REKLAMA

Chociaż w listach adresowanych do najbliższych Guevara nie ukrywał swoich okrutnych zamiarów i „pragnienia krwi”, o którym pisał z Kuby do żony, to zarówno na karaibskiej wyspie, jak i na świecie Che rzadko jest dziś postrzegany przez pryzmat brutalności.

Portugalski przedsiębiorca Abel Monteiro, często podróżujący na Kubę, uważa, że osoby, które współcześnie sympatyzują z postacią Che Guevary, nie znają dobrze życiorysu swego idola, mitologizują go, a ponadto same nie wyznają wszystkich wartości argentyńskiego rewolucjonisty.

„W Portugalii, Hiszpanii czy w innych krajach Europy Zachodniej pokutuje mit Che – bojownika o wartości. Tymczasem hołdował on zasadom nieakceptowanym dziś przez lewicową młodzież, która przecież często nosi koszulki z wizerunkiem legendy kubańskiej rewolucji. Fani Guevary zazwyczaj odrzucają przemoc jako narzędzie rozwiązywania problemów politycznych, podczas gdy Che ją nagminnie stosował. Ofiarami jego egzekucji byli np. homoseksualiści, o których prawa walczą współcześnie środowiska lewicowe” – powiedział PAP Monteiro.

Lizboński przedsiębiorca wskazał, że sam Che padł ofiarą kapitalizmu, systemu, z którym walczył. Wciąż żywy na świecie mit Guevary pozwala na masową produkcję wyrobów z jego wizerunkiem.

„Pochodzący z Argentyny rewolucjonista pomógł zarobić krocie producentom i sprzedawcom odzieży, butów, ceramiki, rzemiosła i różnorodnych gadżetów na całym świecie. Twarz Che pojawia się nawet na butelkach piwa i wódki, a także na płytach z muzyką” – dodał Monteiro.

Przedsiębiorca zaznaczył, że pomimo dużego wkładu w zbudowanie komunizmu na Kubie, w szczególności reorientacji jej tradycyjnych powiązań ekonomicznych, Che nie jest tam pierwszoplanową postacią historyczną.

„Po pierwsze, Guevara nie był Kubańczykiem, a mieszkańcy wyspy przez dekady rządów Castro przyzwyczaili się do historii, według której ojcem rewolucji był ich rodak Fidel, a nie pochodzący z Argentyny lekarz. Po drugie, właśnie dzięki temu, że Che był +bojownikiem bez jednej ojczyzny+, który walczył o równość społeczną w różnych częściach świata, jest on tak bliski zwolennikom globalizacji, a także środowiskom radykalnej lewicy na Zachodzie” – dodał Abel Monteiro.

Che, Raul i Fidel Castro mordują jeńca. Foto: wikimedia
Che, Raul i Fidel Castro mordują jeńca. Foto: wikimedia
Che, Raul i Fidel Castro mordują jeńca. Foto: wikimedia
Che, Raul i Fidel Castro mordują jeńca. Foto: wikimedia

Portugalczyk przypomniał, że podczas pobytu na Kubie w latach 1956-1965 Ernesto Guevara był kluczową postacią dla krzewienia oświaty wśród najniższych warstw społecznych, dla procesu zwalczania analfabetyzmu, promocji wolontariatu oraz rozwoju spółdzielni produkcyjnych. „Te aspekty życia Guevary wciąż mogą inspirować młodzież i służyć konstruktywnemu działaniu” – podsumował Monteiro.

Guevara został rozstrzelany przez boliwijską armię 9 października 1967 r. w miejscowości La Higuera, gdzie jego partyzancki oddział wpadł w zasadzkę. Miał 39 lat. Był osobą bardzo wszechstronną – pisarzem, podróżnikiem i politykiem. Wchodził w skład komunistycznych rządów w Gwatemali oraz na Kubie. Na tej ostatniej, a także w Kongu i Boliwii, Che walczył jako rewolucjonista.

Krótko po śmierci Ernesto Guevara stał się wzorcem osobowym dla wielu radykalnych ruchów studenckich na całym świecie. Ich członkowie cenili komendanta m.in. za niechęć do kapitalizmu oraz za dystans wobec ortodoksyjnego komunizmu, któremu Che przeciwstawiał abstrakcyjny ideał rewolucji. (PAP)

REKLAMA