Jest się o co ścigać, bo od nowej kadencji każdy europoseł będzie zarabiał blisko 8 tysięcy euro, czyli prawie 35 tysięcy złotych. Dla naszych parlamentarzystów to gigantyczna podwyżka, bo do tej pory Polacy dostawali tyle, ile wynosi wynagrodzenie posła w Sejmie – trochę ponad 10 tysięcy złotych.
[nice_alert]Od czerwca polski euro-poseł zarobi trzy razy więcej niż jego kolega urzędujący przy ul. Wiejskiej. Przyszli polscy europosłowie się cieszą, ale ich koledzy z niektórych krajów martwią. Najbardziej „poszkodowani” będą Włosi, którzy otrzymywali dotychczas 13 tysięcy euro miesięcznie, czyli ok. 60 tysięcy złotych – pisze „Rzeczpospolita”.[/nice_alert]
Sama pensja to jednak nie wszystko, bo dochodzą do niej diety – zwroty kosztów podróży oraz ok. 4 tysiące euro na prowadzenie biur. Według „Rzeczpospolitej” najpóźniej w przyszły poniedziałek prezydent podpisze rozporządzenie o wyborach do Parlamentu Europejskiego. Prawdopodobnie odbędą się one 7 czerwca. Rozpoczyna się więc wyścig nie tylko o 50 „polskich” miejsc w europarlamencie, ale także o spore zarobki i przywileje.

![Nowa wiceminister nie wiedziała, ile jest województw. Teraz tłumaczy, na czym polega dyskryminacja kobiet. Stanowski: „Rządzą nami wariaci” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/zaneta-cwalina-sliwowska-nczas-100x70.jpg)
![UPA i żołnierze niezłomni. Skandaliczne słowa wiceministra z Polski 2050. Sommer: „Powinien wylecieć z posady natychmiast” [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/andrzej-szeptycki-nczas-100x70.jpg)





