Dlaczego nie głosowali? Idiotyczne tłumaczenia posłów opozycji. „Mówią, żeby ich zrozumieć, bo w ich gronie jest wielu debili” [FOTO]

Jarosław Kaczyński patrząc na opozycję może się tylko śmiać. / fot. Twitter / PAP

Odrzucenie obywatelskiego projektu dotyczącego liberalizacji aborcji wywołało prawdziwą burzę. Wściekła lewica oskarżyła o klęskę wyjątkowo nieudolną tym razem opozycję. I trzeba przyznać, miała rację. Gdyby nie absencja części posłów PO i Nowoczesnej, obywatelski projekt trafiłyby do komisji.

Wściekłość jest tym większa, że dalsze prace nad projektem poparli m.in. Jarosław Kaczyński, Beata Pawłowicz, czy Antonii Macierewicz. Niektórzy posłowie opozycji próbowali tłumaczyć swoje zachowanie. Wychodziło różnie.

Nowa przewodnicząca Nowoczesnej chciała bronić swoich posłów. Aktualnie mają oni zakaz wypowiedzi dla mediów, wiec liderka musi polegać na własnych siłach. Efekt – przedstawiciele Nowoczesnej to idioci, którzy po dwóch latach nie wiedzą, jak działa Sejm.

Warto dodać, że trójka posłów .N zawiesiła swoją działalność, a jeden z jej członków mówi o odejściu. Joanna Scheuring-Wielgus oświadczyła, że przestaje wierzyć w opozycję i jak dodała: Zwyczajnie i po ludzku powinnam zakląć. Nie zrobię tego, bo jestem w Sejmie.

Czytaj więcej: Lubnauer potwierdza. Poseł Nowoczesnej odchodzi z partii! Tego nazwiska się nie spodziewaliście

Nie pierwszą już wpadkę zaliczyła posłanka PO, Kinga Gajewska. Kobieta chciała się wytłumaczyć ze swojej absencji w Sejmie. Problem w tym, że Gajewska wcale nie była chora. Czujni internauci szybko przypomnieli posłance, czym zajmowała się w czasie głosowania nad obywatelskim projektem.

Niektórzy posłowie stwierdzili wprost, że są przeciwni aborcji. Zagrożona wyrzuceniem przez władze partii Joanna Fabisiak oświadczyła: W życiu mam dwa drogowskazy: 10 przykazań i Konstytucja i tak już zresztą nadszarpnięta. Jest jasno powiedziane: Nie zabijaj.

Władze PO są jednak innego zdania. Fabisiak wraz z dwójką innych posłów została zawieszona. W kwestii wolności słowa i demokratycznych zasad w PO wielokrotnie wypowiadali się jej liderzy. Rafał Trzaskowski stwierdził: Władza nie może ograniczać wolności słowa i sumienia. Tomasz Siemoniak myśli podobnie: Nie ma drugiej takiej partii, w której tak daleko by sięgały demokratyczne zasady. Słowa słowami a rzeczywistość okazała się inna.

Paweł Arendt z PO, który nie głosował, zaatakował natomiast główną rzeczniczkę projektu Barbarę Nowacką: Nie głosowałem ani przy jednej ani przy drugiej ustawie. Jestem przeciwnikiem wojny aborcyjnej. Pani Nowacka nie jest od dzisiaj w polityce i wie, że jej projekt nie miał szans. Spowodowała tylko, że powstał kontrprojekt. Zrobił się bałagan. Powinniśmy zachować status quo.

Klęska, jaką poniosła w środę opozycja, jest najlepszym dowodem na jej nieudolność i zupełny brak pomysłu na walkę z rządzącą koalicją. PO i .N są atakowane nawet przez Gazetę Wyborczą.

Dobitnie tłumaczenia posłów opozycji skomentował na Twitterze dziennikarz Krzysztof Stanowski:

Zobacz też: Dramat w Zabrzu. Matka podpaliła własnego syna, kiedy ten spał! „Płonął jak pochodnia”

Źródło: FB/twitter/oko.press/wpolityce.pl

2 KOMENTARZE

Comments are closed.