Ukraińcy nie tylko mordowali. Czasem pomagali polskim sąsiadom. Wytypowano 142 osoby, które niosły pomoc Polakom mordowanym na Wołyniu

Zbrodnia Wołyńska 1943 - 1945/foto: kadr z filmu Muzeum Historii Polski poświęcony tamtym wydarzeniom, YT
Zbrodnia Wołyńska 1943 - 1945/foto: kadr z filmu Muzeum Historii Polski poświęcony tamtym wydarzeniom, YT

Jesteśmy bardzo zadowoleni z tak szybkich efektów pracy archiwistów w naszym zespole. Planujemy do końca roku odznaczyć pierwszą grupę osób odznaczeniem Virtus et Fraternitas – powiedziała dyrektor Instytutu Solidarności i Męstwa Monika Cornell. Chodzi 142 ludzi, którzy zdaniem historyków z Instytutu Solidarności i Męstwa z narażeniem życia nieśli pomoc mordowanym masowo Polakom.

Powołany w 2017 r. Instytut Solidarności i Męstwa prowadzi badania archiwalne oraz działania, których celem jest identyfikacja i honorowanie osób zasłużonych dla narodu polskiego w dziele pielęgnowania pamięci lub niesienia pomocy osobom narodowości polskiej, lub obywatelom polskim innych narodowości będącym ofiarami zbrodni przeciwko pokojowi, ludzkości lub zbrodni wojennych w latach 1917–1990. Instytucja została okrzyknięta polskim Yad Vashem.

Jej pracownicy właśnie zaprezentowali listę 142 nazwisk. Znalazły się na niej osoby, które niosły pomoc Polakom w czasie rzezi, jaka urządzili Ukraińcy. ISiM zaznacza, że lista osób wskazanych do oznaczenia medalem nie jest ostateczna i spośród odnalezionych 142 osób mogą być wytypowani kolejni. Po przeanalizowaniu opublikowanych wspomnień, zachowanych materiałów archiwalnych oraz spotkań z dziennikarzami, działaczami pozarządowymi i badaczami zajmującymi się tematem wytypowano grupę 10 Ukraińców z Kisielina, Lulówki i Horochowa.

ZOBACZ: Janusz Korwin-Mikke: Wsadźmy uchodźców do Oświęcimia, skoro jest wolny. Wygląda na to, że PiS po raz kolejny okłamało ludzi

Odznaczenie będzie nadawane przez prezydenta na wniosek dyrektora Instytutu Solidarności i Męstwa. Wnioski o nadanie Medalu „Virtus et Fraternitas” przedstawia prezydentowi dyrektor ISiM po uzyskaniu pozytywnej opinii Rady Pamięci ISiM.

Według polskich ustaleń w czasie tragicznych wydarzeń na Wołyniu życie straciło ok. 100 tys. Polaków, którzy zostali pomordowani przez członków UPA oraz mieszkańców Wołynia pochodzenia ukraińskiego.

PRZECZYTAJ: Max Kolonko apeluje: „Donaldzie Trump nie uderzaj na Syrię! Nie słuchaj Izraela! Skutki mogą być katastrofalne”

Dla badaczy z Ukrainy zbrodnie były konsekwencją wojny prowadzonej przez Armię Krajową z UPA, w której wzięła udział ludność cywilna. Strona ukraińska ocenia swoje straty na 10-12, a nawet 20 tys. osób.

Źródło: PAP/wolnosc24.pl

2 KOMENTARZE

  1. Wg Poliszczuka, UPA zamordowała 80 000 Ukraińców, którzy byli albo rodzinnie byli powiązanie z Polakami i nie chcieli ich mordować.

    • Odpowiedź jest w napisanej piękny językiem i budzącej grozę książce „Pożoga” Zofii Kossak. To co się działo tal w 1917 a następnie poprawka w 1943 to nie był przypadek. Ci ludzie – Ukraińcy – tacy właśnie są. Oni są gorsi od Rosjan. Nie ma możliwości wspólnego z nimi życia. To niebezpieczna i bezczelna dzicz. Patrz szczegóły w tym wielkim i tragicznym dziele pt. „Pożoga” wspaniałej Polki pani Zofii Kossak.

      Ukraina, jak sama nazwa mówi, nie jest żadnym państwem. To niemiecki wymysł.
      Te ziemie są „u kraja” czyli na pograniczu Rzeczpospolitej Obojga Narodów.
      To są Dzikie Pola. Ukraińcy nie są też żadnym narodem. „Nigdy nie byli i nigdy nie będą” jak powiedział pewien 95 letni AK-owiec mieszkający tam całe życie i znający dobrze kresowe sprawy.
      Ukraińcy to czerń.

Comments are closed.