Najlepszy czas, by uderzyć w PiS. Właśnie wprowadzili socjalistyczne zmiany, których większość nie popiera

socjalizm PiS wolność

Nasz kraj przed katastrofą może uchronić tylko szereg reform – wolnościowych, przywracających właściwą własność prywatną, radykalnie obniżających podatki, znoszących obowiązek ubezpieczeń emerytalnych czy zdrowotnych, które są przecież tylko inną formą opodatkowania. Tego typu zmiany nie mieszczą się jednak w socjalistycznej mentalności polityków Prawa i Sprawiedliwości.

Dzień 24 listopada, przeszedł do historii polskiego parlamentaryzmu jako „czarny piątek”. W krajach zachodnioeuropejskich, a przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, które PiS tak chętnie stawia sobie za wzór i przykład, Black Friday oznacza wyprzedaż, czas kiedy „wredni kapitaliści” obniżają ceny nawet o kilkadziesiąt procent, a konsumenci wpadają w szał zakupów po promocyjnych cenach. W Polsce jednak ciągle jest jak w lesie, w ten dzień politycy partii rządzącej, do spółki z częścią opozycji postanowili zaserwować nam ostrą, antywolnościową pigułę, pod postacią pakietu ustaw.

Czytaj więcej: Czarny piątek w polskim Sejmie! PiS do spółki z Kukizem uchwalili ustawy ograniczające wolność obywateli. Zmieni się bardzo dużo

Wśród wprowadzonych rozwiązań na szczególną uwagę zasługuje kilka – tych najbardziej niedorzecznych. Po pierwsze zakazano handlu w niedzielę, ale tylko dla tych wybranych. Autorzy ustawy wskazywali, że osoby pracujące w handlu mają prawo do spędzania niedzieli z rodziną, czy też wykorzystania go na wizytę w kościele. Jednak, w zgodzie z Konstytucją RP, wszyscy obywatele mają być równi wobec prawa. W związku z powyższym, jeżeli już przyjmujemy konieczność wolnych niedziel – powinno to dotyczyć wszystkich. Dlaczego strażak, lekarz, pielęgniarka czy policjant nie mają mieć prawa do wolnej niedzieli w gronie rodzinnym? Eksperci wskazują też na dyskryminację przedsiębiorców ze względu na rodzaj prowadzonej działalności lub jej miejsce.

Kolejna zła zmiana to realne zwiększenie opodatkowania – czego PiS w kampanii obiecywał nie robić – poprzez zniesienie górnego limitu składek na ZUS. To sprawi, że nawet 350 tysięcy osób dostanie po kieszeni, po to tylko, aby władza dalej mogła szminkować trupa, jakim jest Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Instytucja, w której już od dawna nie ma pieniędzy, i która jest zasilana z budżetu państwa powinna jak najszybciej upaść, kolejne rządy starają się jednak, by stało się to za kadencji następców. Rząd Platformy Obywatelskiej zabrał w tym celu gromadzone przez obywateli pieniądze w OFE, PiS postanowił natomiast, wzorem Janosika, zabrać bogatym.

Takie działanie nie może dziwić. Małgorzata Sadurska jeszcze kilka lat temu mówiła, że „absurdem jest, aby ludzie sami decydowali na co wydają swoje pieniądze”. Teraz Ryszard Czarnecki stwierdził, że przedsiębiorcy powinni „przestać jeść dwa obiady i zacząć zatrudniać ludzi”. Ta niechęć dla osób, którym wiedzie się w życiu lepiej, często dlatego, że w przeszłości poświęciły więcej czasu, energii itd. (albo zrobili to ich przodkowie), to kolejny przejaw socjalistycznej mentalności Prawa i Sprawiedliwości.

Najważniejsze zmiany dotyczą jednak ustawy o przeciwdziałaniu alkoholizmowi i wychowaniu w trzeźwości. Przez tę nowelizację PiS straci duże grono wyborców. O ile zezwolenie samorządom na prohibicję w godzinach nocnych nie będzie miało prawie żadnego przełożenia na rzeczywistość, o tyle zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych może nie spodobać się dużej grupie osób. Osób, głównie młodych, w wieku do 25 lat, do których PiS przez ostatnie dwa lata próbował dotrzeć – i co, jak pokazywały sondaże, im się nawet udało. Wolnościowców to jednak martwić nie może, jeszcze kilka nieistotnych dla funkcjonowania państwa, za to bolesnych dla obywateli, zmian i pożegnamy – przynajmniej tych, socjalistów u władzy.

Głosowania w „czarny piątek” jasno pokazały etatystyczno-socjalistyczny charakter rządu Prawa i Sprawiedliwego, którego wolnościowcy nie mogą wspierać już za żadne postawy patriotyczne itd. Wydaje się, że to właśnie jest dobry moment na uderzenie w PiS. Partia rządząca sprytnie wybiła argumenty z rąk totalnej opozycji, która szukała zaczepienia w ustawach o sądownictwie, teraz jednak sama podkłada się po raz kolejny. Stało się to za sprawą pakietu ustaw, których według sondaży większość społeczeństwa nie popiera, jest to więc dobry moment na pokazanie innej opcji, której do tego piątku wyborcy nie szukali. Alternatywy wolnościowej.

Warto przeczytać: Wolnościowcy – czas na wielką koalicję! Należy zakończyć wszelkie podziały. Apel wolnorynkowego komentatora

Po 1945 roku hołota mogła tryumfować, socjalizm to był ustrój hołoty, dla hołoty, można powiedzieć – Jarosław Kaczyński (cytat z 2007 roku).

  • Konsi

    Hahah ja też jem 2 obiady a bogaty to nie jestem no chyba ,że wg pisu…

  • POPiSowy lewak

    Trzeba zniszczyć ten rząd.

  • Jacek Zarazek

    Z tym „najwyższym czasem” to spóźniliście się co najmniej o rok, co świadczy źle o waszym rozumie politycznym i ekonomicznym. Co z tego, że macie rację pisząc iż trzeba dokonać reform, gdy nie potraficie nikogo do tego przekonać, a to głównie ze względu na idiotyczną retorykę odstraszająca od was rozsądnych ludzi o umiarkowanych poglądach..

  • elpiwo

    Ilu Rysiek Czarnecki ludzi zatrudnia?