Papież Franciszek wierzy w integrację imigrantów, decydujący wpływ człowieka na klimat, i w to, że nasza podświadomość „chce wyzyskiwać Afrykę.” Poucza też Trumpa, ale nie ma odwagi potępić Kim Dzong Una

Papież Franciszek. Foto: PAP/Abaca

Papież Franciszek powiedział dziennikarzom, że potrzebna jest roztropność w podejściu do migracji. Podczas konferencji w samolocie w drodze z Kolumbii do Rzymu w poniedziałek mówił, że „głupi” i „uparty” jest ten, kto nie zdaje sobie sprawy ze zmian klimatu.

Odnosząc się do kryzysu migracyjnego, papież oświadczył: „Czuję obowiązek, by wyrazić wdzięczność Włochom i Grecji, ponieważ otworzyły serca przed migrantami. Przyjęcie ich to przykazanie Boże”.

Zobacz też: Papież Franciszek poturbowany. Polała się krew [VIDEO]

Następnie zastrzegł: „Ale rząd musi podchodzić do tego problemu z cnotą roztropności”.

Zdaniem Franciszka w pierwszej kolejności należy rozważyć, ile miejsc ma się dla przybyszów. „Po drugie – dodał – chodzi o to, by nie tylko ich przyjmować, ale także integrować”.

„Widziałem we Włoszech przykłady przepięknej integracji” – zapewnił.

Papież wspomniał swą wizytę na rzymskim uniwersytecie Roma Tre, gdzie spotkał studentkę, którą wcześniej zabrał ze sobą samolotem z greckiej wyspy Lesbos. Przebywała tam w obozie dla uchodźców z Syrii.

„Ona nauczyła się języka, kontynuuje studia. To się nazywa integracja” – stwierdził Franciszek.

Położył nacisk na to, że jest także problem humanitarny. W ten sposób odniósł się do obozów dla migrantów i uchodźców, głównie w Libii. „Niech ludzkość zda sobie sprawę z istnienia tych obozów, z warunków, w jakich ci migranci żyją na pustyni, widziałem zdjęcia” – mówił papież.

Zobacz też: „Wyborcza” w akcji. Kiedyś jeden z ich dziennikarzy przebrał się za Murzyna. Teraz prawie cała redakcja przebrała się za aktywistów Greenpeace

Ocenił też: „Mam wrażenie, że włoski rząd czyni wszystko na polu humanitarnym, by rozwiązać także problemy, których nie może wziąć na siebie”.

Franciszek podsumował: „A zatem serce zawsze otwarte, roztropność, integracja i bliskość humanitarna”.

„Ale jest też nasza zbiorowa podświadomość, która myśli: Afrykę należy wyzyskiwać” – powiedział papież.

Wyraził przekonanie, że przeświadczenie to należy obalić. „Afryka to przyjaciółka i trzeba jej pomóc” – wskazał.

W czasie 40-minutowej rozmowy z wysłannikami światowych mediów odniósł się również do ogromnych strat wyrządzonych przez huragan Irma na Karaibach i na Florydzie. Podkreślił, że kto zaprzecza temu, iż zmiany klimatyczne są rezultatem działania człowieka, powinien zapytać naukowców.

„Mówią oni bardzo wyraźnie, są dokładni. Kilka dni temu pojawiła się wiadomość o rosyjskim statku, który przepłynął z Norwegii do Japonii przez Biegun Północny, nie znajdując lodu” – zauważył papież. CZYTAJ DALEJ ->