Sadowski: Przywróćmy wolność gospodarczą w stulecie odzyskania niepodległości

Z Andrzejem Sadowskim, założycielem i prezydentem Centrum im. Adama Smitha i członkiem Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP, rozmawia Rafał Pazio.

Zadłużanie państwa i wysokie podatki biorą się m.in. stąd, że politycy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności za swoje decyzje. Jak wyegzekwować tę odpowiedzialność? Cierpliwie czekać i opisywać zjawisko czy szukać politycznych metod?

W konstytucji III RP nie ma realnego ograniczenia dla rozrostu władzy i ochrony obywatela przed nią. Do tego dochodzą bardzo niskie kompetencje moralne kolejnych ekip rządowych. Kompetencja moralna jest rozstrzygająca w rządzeniu, bo pozwala na wybór takich rozwiązań, które służą dobrobytowi obywateli. Brak tej kompetencji sprawia, że pomysłem na utrzymywanie i sprawowanie władzy jest wzrost zadłużenia i finansowanie wydatków rządowych kosztem przyszłych pokoleń, które nie mają prawa głosu.

To z kolei działanie wbrew wyznawanym przez współczesne elity zasadom demokracji?

Gdyby był to system demokratyczny, to nie zostawiałby swoich długów do spłacenia – jak PRL – następnym pokoleniom. Zwiększanie długu odbiera prawo głosu przyszłym obywatelom. Jeżeli celem polskich rządów jest utrzymanie niepodległości, to nie da się jej utrzymać w systemie, który jest coraz bardziej nieefektywny. Dlatego z okazji tegorocznego Dnia Wolności Podatkowej przedstawiliśmy porównanie Singapuru i Polski, które dobitnie wskazuje na zależność między wolnością gospodarczą a finansowaniem zbrojeń. Singapur stać na jeden F-16 na 90 tys. mieszkańców, a Polskę na taki sam samolot na 800 tys. mieszkańców. W końcu lat pięćdziesiątych XX wieku dochód na głowę Polaka w PRL przekraczał 3 tys. dolarów, a dochód na głowę Singapurczyka nie przekraczał 500 dolarów.

To się zmieniło.

Singapur pod względem poziomu wolności gospodarczej na świecie jest na drugim miejscu, a Polska w okolicach miejsca pięćdziesiątego. Przywróćmy wolność gospodarczą w stulecie odzyskania niepodległości. Bez wolności gospodarczej nie utrzymamy niepodległości. Nie obronimy jej w tym stanie zniewolenia przedsiębiorców przepisami, które nieustannie produkują polskie rządy i polskie parlamenty. Jesteśmy obezwładniani regulacjami, co wystawia nas na pastwę innych państw, z którymi mamy pogłębiające się konflikty interesów. Poziom zagrożenia Polski zbliża się do tego, którego doświadczała II Rzeczpospolita przed wybuchem II wojny światowej.

Etatyzm obezwładnił II RP, która pod koniec swojego istnienia ogłosiła moratorium o niewypłacalności. W II RP powołano specjalną komisję do zbadania działalności przedsiębiorstw państwowych, której raport utajniono. Częściowo znane wnioski były na tyle dramatyczne, że rząd II RP 19 lutego 1939 roku pojął uchwałę o prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych. W II RP władza nie tylko ograniczała wolność polityczną, ale o wiele wcześniej zrobiła to z wolnością gospodarczą. Bieda jest konsekwencją braku lub ograniczania tejże wolności.

Jak tego uniknąć?

Wolność gospodarcza jako strategia rozwoju Singapuru ma konsekwencje w ograniczonych wydatkach rządowych do ok. 20 procent PKB tego kraju. Dlatego dochód na obywatela wynosi blisko 90 tys. dolarów. W Polsce rząd wydaje blisko 50 proc. PKB, a dochód jest trzykrotnie niższy. Dobrobyt i bezpieczeństwo są odwrotnie proporcjonalne do wysokości wydatków rządowych i poziomu wolności gospodarczej. Im mniej wolności, tym większe wydatki i tym samym niższy poziom dobrobytu i bezpieczeństwa.

W 2017 roku Dzień Wolności Podatkowej przypadł wcześniej niż w 2016. Wynika to z niewydania przez rząd kilkudziesięciu miliardów złotych w zeszłym roku i prawdopodobieństwa, że w 2017 będzie podobnie. Dzisiejszy większy wzrost gospodarczy, z którego tak cieszy się rząd, jest rezultatem dobroczynnego zaniechania. Przedsiębiorcy z braku pieniędzy „rządowych” musieli się dostosować się do potrzeb rynku i mamy odbicie w PKB. Mimo braku obniżki opodatkowania, ale przy mniejszych wydatkach, a większym wzroście PKB, nastąpiło nieznaczne przesunięcie Dnia Wolności Podatkowej na wcześniejsza datę.

Co w Singapurze było takim momentem przełomowym, który spowodował wzrost i przesunięcie się na tak wysokie miejsce w rankingu wolności gospodarczej?

Z biedy można wydostać się, uwalniając pracę i przedsiębiorczość, co raz w Polsce za sprawą ustawy Wilczka się stało. Nie inaczej było w Singapurze, tyle że konsekwentnie do dziś. Nieżyjący już premier Singapuru powtarzał, że rozstrzygającą kompetencją przy rządzeniu jest kompetencja moralna. Ona pozwala na wybór tych najlepszych rozwiązań, które sprawdziły się na świecie i służą pomnażaniu dobrobytu obywateli. Kiedy popatrzymy na zdjęcia Warszawy i Singapuru sprzed 30-40 lat, centra miast wyglądają podobnie.

Dzisiaj centrum Warszawy niewiele się zmieniło jak na 30 lat, a Singapuru przypomina obcą planetę. Lepsze rządzenie to konkurencyjne rozwiązania, które skutkują nie tylko wyższym dobrobytem, ale też lepiej uzbrojoną armią. W Singapurze na armię wydaje się 6 proc. PKB, a w Polsce tylko 2,2 procent.

  • Janusz Kowalski

    Wołanie na puszczy. Społeczeństwo polskie jest zdemoralizowane komuną i zawsze będzie liczyło na drapane od państwa i opiekę dobrego wujka. Nasza świadomość oscyluje pomiędzy wschodem a zachodem. Ostatnio niestety przychyliła się na wschód a tam pojęcie wolności, oględnie mówiąc, jest mało ważne.