Do PKW wpłynęło dzisiaj pismo podpisane przez pełnomocnika wyborczego komitetu Nowa Prawica z wnioskiem o przywrócenie terminów rejestracji list okręgowych oraz wydanie odpowiednich zaświadczeń, które ją umożliwią. W razie odmowy wnioskodawca zapowiedział złożenie do Sądu Najwyższego protestu przeciwko ważności wyborów.

Przypomnijmy, że komitet Nowej Prawicy złożył 25 list okręgowych zaopatrzonych w wymaganą liczbę 5000 podpisów. 19 z tych list komisje wyborcze zaakceptowały bez problemu, natomiast dwie przyjęły ze znacznym opóźnieniem – w przypadku jednej z nich sięgającym 6 dni. Pozostałe cztery listy zostały odrzucone – w ich przypadku złożono oddzielne protesty i odwołania.

W każdym razie 21 prawidłowych list zostało oddanych w terminie i tylko z uwagi na procedury komisji wyborczych stosowne zaświadczenia, które zresztą tak naprawdę poszczególne komisje wydają same dla siebie (sic!), nie zostały w odpowiednim czasie wystawione. Z tego powodu nie przyjęto list w okręgach, w których podpisów nie zbierano. Ponieważ nie ma tu winy komitetu Nowa Prawica, jej pełnomocnik wnosi teraz o przywrócenie terminów oraz rejestrację reszty list.

Michalkiewicz. The Movie

– Doszło do sytuacji zupełnie skandalicznej – mówi Tomasz Sommer, redaktor Najwyższego CZAS!-u, a w najbliższych wyborach kandydat Nowej Prawicy z okręgu siedleckiego. – Komisja uniemożliwia rejestrację komitetu z uwagi na wewnętrzne procedury. Przy czym wiedząc w jakiej sytuacji znajduje się Nowa Prawica zajmuje się listami Platformy Obywatelskiej czy PiS-u gdzie problemu rejestracji po zebraniu poparcie w połowie okręgów po prostu nie było – bo te komitety rejestrowały się wszędzie w oparciu o zebrane podpisy. Wygląda na to, że demokracja w Polsce jest już nie tyle fasadowa, co, jak w sowieckiej Rosji, gdzie przecież obowiązywała najbardziej demokratyczna konstytucja na świecie, stała się przykrywką dla reprodukcji władzy w obrębie tej samej kliki. Niestety takie postępowanie, prędzej czy później prowadzi do przemocy – dodaje.