To już jawna prowokacja! Ukraińscy profesorowie chcą nadać Politechnice Lwowskiej imię Stepana Bandery

REKLAMA

Inicjatywa nadania Politechnice Lwowskiej imienia lidera OUN, Stepana Bandery, wyszła ze strony grupy wykładowców wydziału historii, muzealnictwa i dziedzictwa kulturowego tej uczelni. Wykładowcy wiedzą, że spowoduje to oburzenie strony polskiej, ale uważają nas za hipokrytów:  polscy mężowie stanu korzystają z podwójnych standardów”.

Jak czytamy na portalu kresy.pl na stronie internetowej wydziału historii, muzealnictwa i dziedzictwa kulturowego Politechniki Lwowskiej zamieszczono artykuł napisany przez zwolennika nadania uczelni imienia Stepana Bandery Wjaczesława Hnatuka.

REKLAMA

Zobacz koniecznie: Oto Niemcy 2017. Policjant brutalnie przepędza kobietę z dzieckiem i psem, bo muzułmanie nie życzą sobie zwierząt na ulicy [VIDEO]

Politechnika Lwowska to druga najstarsza polska uczelnia techniczna. Powstała w 1844 roku. W latach międzywojennych studiował na niej Stepan Bandera.

Hnatuk uważa, że dla pracowników i studentów Politechniki Lwowskiej jest wielkim zaszczytem móc chodzić tymi samymi korytarzami i siadać w tych samych salach wykładowych, którymi kiedyś chodził i gdzie zasiadał prowidnyk ukraińskiego narodu.

Wykładowca dobrze wie, że realizacja jego pomysłu mogłaby wywołać rezonans zarówno w kraju, jak i za granicą, zwłaszcza w Polsce.

-„Można przewidzieć silną negatywną reakcję obecnego przywództwa politycznego sąsiedniej Polski, której premier Jarosław Kaczyński i szef MSZ szantażują nas, mówiąc, że Ukraina nie wejdzie z Banderą do Unii Europejskiej” – pisze Hnatuk.

Czytaj też: Banki biją na alarm! Nowy sposób oszustów na dostanie się do Twoich pieniędzy

-„Warto jednak zauważyć, że polscy mężowie stanu korzystają z podwójnych standardów”. Autor artykułu tłumaczy, że w Polsce czci się jako bohaterów walki o niepodległość Józefa Piłsudskiego, Romana Dmowskiego i żołnierzy Armii Krajowej, którzy są winni śmierci tysięcy Ukraińców.

Przekonując do swojej inicjatywy wykładowca Politechniki Lwowskiej przypomina, że nikt na świecie nie szanuje słabych, ale liczą się tylko z tymi, którzy są silni i zdolni do symetrycznej reakcji na próbę odebrania im narodowego honoru i godności.

Mamy nadzieję, że polskie władze dokonają odpowiednich kroków i nie pozwolą by ten zakładany przez polaków uniwersytet nosił imię mordercy tysięcy Polaków.

Współtworzona przez Banderę frakcja OUN-B ponosi odpowiedzialność za zorganizowane w latach 1943–1944 ludobójstwo polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, którego ofiarą padło około 100 000 osób.

kresy.pl/ Wolność24

Czytaj też: Szokujące nagranie. Policjant zabija mężczyznę, który wyciągnął przeciwko niemu paralizator [VIDEO]

REKLAMA