Dueholm: Jaki był pierwszy rok Trumpa. Dobra zmiana?

Stan ekonomii jest dobry, giełda nie przeżyła żadnego załamania, a bezrobocie jest niskie. Amerykanie nie mają na co aż tak bardzo narzekać.

Na koniec roku Republikanie przegłosowali w Kongresie reformę kodeksu podatkowego, którą od dawna zapowiadał prezydent Trump. I tak ogromnym sukcesem kończy się pierwszy rok prezydentury, pełen dobrych zmian.

Mniej więcej 13 miesięcy temu Donald Trump został wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. W trakcie tego czasu przeprowadził wiele pozytywnych zmian, które nie dotyczą wyłącznie sfery ekonomicznej. Ten podwójny rozwodnik, niestandardowy chrześcijanin spełnił liczne obietnice złożone elektoratowi konserwatywnemu. I przed świętami przekaże Amerykanom kolejny prezent: złoży podpis pod reformą upraszczającą prawo podatkowe.

Obniżka obciążeń podatkowych

W ostatnią sobotę nad ranem Republikanie w Senacie przegłosowali reformę kodeksu podatkowego, zmieniając znacznie system podatkowy po raz pierwszy od 1986 roku. Żaden Demokrata – co nie jest zaskoczeniem – nie głosował za. Wszystkie szczegóły 478-stronicowej ustawy nie są jeszcze znane, ale fakt, że głosowali za nią wszyscy Republikanie z wyjątkiem jednego (Boba Corkera z Tennessee), może sugerować, że w ostatnich dniach negocjacji wprowadzono do niej różne zmiany, aby zadowolić tych posłów z Partii Republikanów, którzy się wahali. Co więcej, ustawa, która wyszła z Izby Reprezentantów, jest inna od senackiej, więc czekają ją jeszcze kolejne poprawki, zanim podpisze ją prezydent. Jedno jest pewne: reforma miała za zadanie stymulować gospodarkę, obniżając obciążenia podatkowe dla wszystkich Amerykanów. Głównym jej elementem jest obniżka podatków dochodowych na poszczególnych progach.

Standardowa ulga podatkowa dla osób indywidualnych została podniesiona niemal dwukrotnie – do 12 tys. dolarów, a dla par do 24 tys.; podobnie zwiększono kredyt podatkowy na dzieci do 2 tys. dolarów. Dodatkowo Amerykanie będą mogli odliczać od podatku wydatki na prywatną edukację (podstawową i średnią), w tym religijną i nauczanie domowe, jeśli założyli na ten cel specjalne konta oszczędnościowe. Poprzednie ulgi mają zostać w dużej mierze wyeliminowane. Podatek od dochodów firm (CIT) obniżono z 35% do 20%. Jak podaje Guy Benson z Townhall.com, według projekcji niezależnych analiz, reforma ma doprowadzić do powstania miliona nowych miejsc pracy. Ma również stanowić kolejny krok na drodze eliminowania niezwykle kosztownej reformy zdrowotnej wprowadzonej przez prezydenta Obamę (tzw. Obamacare), znosząc wymóg wykupu ubezpieczeń zdrowotnych. Spowoduje to odpłynięcie z rynku dużej puli młodych i zdrowych ludzi, a w konsekwencji załamanie rynku ubezpieczeń, mające wymusić eliminację Obamacare.

Eliminacja regulacji i zbędnych wydatków państwowych

Kolejną zrealizowaną obietnicą wyborczą były działania mające na celu ożywienie gospodarki poprzez eliminację zbytecznych regulacji. Prawie natychmiast po objęciu urzędu przez Trumpa ze strony internetowej Białego Domu zniknął Plan Działania w Sprawie Zmian Klimatycznych, ustanowiony przez Obamę. Zastąpiono go Planem [rozwoju] Energii Po Pierwsze Ameryka. Prezydent podpisał masę dekretów wycofujących regulacje, m.in. dotyczących zmniejszania emisji dwutlenku węgla (wprowadzone przez Obamę) i przyspieszenia wydawania pozwoleń na budowę. Dzięki niemu ruszyły negocjacje nad budową dwóch ropociągów: Keystone XL (łączącego Kanadę z USA) oraz Dakota Access (pomiędzy Dakotą Północną a Illinois). Trump zadekretował również, że przy układaniu tego pierwszego kanadyjska firma TransCanada musi korzystać z rur produkowanych z amerykańskiej stali. Po kilku miesiącach protestów i dokończeniu budowy ostatniego, liczącego prawie 2 tys. km odcinka podziemnego ropociągu, w czerwcu Dakota Access został otwarty. Dodatkowo w dziedzinie gospodarki i handlu Trump wycofał się z problematycznego dla USA układu transpacyficznego i doprowadził do renegocjacji NAFTA. Wprowadził również cięcia w zbiurokratyzowanych gigantach, przede wszystkim w Departamencie Stanu, ale też Handlu i Energii, Transportu, Sprawiedliwości. W resortach tych niektóre biura i programy zostały całkowicie zlikwidowane.

Wystąpienie z umowy paryskiej

Przy histerycznym jazgocie światowej lewicy Trump wycofał nielegalną decyzję o wprowadzeniu Stanów Zjednoczonych do koalicji państw popierających bzdurne klimatyczne porozumienie paryskie. Tak naprawdę nic się pod nim sensownego nie kryje, bo państwa mogą nie przestrzegać ustalonych przez siebie limitów zanieczyszczeń i nic im za to nie grozi. Nikt nie wie, jak rozwiązać problem globalnego ocieplenia, zakładając, że problem ten faktycznie istnieje. Trump, jako chyba jedyny przywódca, zdecydowanie przeciwstawia się tyranii ekologów, głoszących alarmistyczne prognozy dotyczące zniszczenia planety (przez gospodarczą aktywność człowieka) i zmierzających do wprowadzania swojego porządku na Ziemi.

CZYTAJ DALEJ