
Minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz został pod koniec lat 80. zarejestrowany przez hiszpański wywiad wojskowy jako źródło informacji – podał Onet.
W dokumentach na które powołuje się portal jako źródła informacji hiszpańskiego wywiadu wymienionych miało być też kilka znanych osób, m.in. Adam Michnik figurujący pod pseudonimem „Mario” oraz nieżyjący już biskup Alojzy Orszulik – „Oswaldo”.
Czytaj też: Reprezentant Polski poważnie chory. Jego gole dały awans na mundial. Do pomocy włączył się PZPN
Według portalu Onet.pl wszystkim im miały być przypisane określone wydatki.
Według Onetu Czaputowicz, któremu nadano pseudonim „Corzuelo”, miał zostać zarejestrowany przez Fabiolę Moreno-Calvo, rezydentkę hiszpańskiego wywiadu wojskowego przy ambasadzie tego kraju w 1985 r. Czaputowicz działał wtedy w strukturach opozycyjnego ruchu Wolność i Pokój.
Według dokumentów na które powołuje się Onet „Corzuelo” miał otrzymać w marcu 1989 r. 2000 hiszpańskich peset, w lipcu i sierpniu — 1000 peset, w kolejnym miesiącu także 1000 peset. Na całą agenturę szło w tym czasie ok. 15 tys. peset miesięcznie (1000 peset stanowiło wówczas niespełna 10 dolarów).
„Nigdy nie brałem żadnych pieniędzy od dyplomatów” — skomentował doniesienia Onetu minister Czaputowicz. „Może ta pani w ten sposób rozliczała koszty spotkań z polskimi opozycjonistami” – dodał.
Onet podkreśla, że osoby z którymi spotykała się Fabiola Moreno-Calvo mogli zostać zarejestrowani przez wywiad wojskowy Hiszpanii jako źródła informacji bez ich wiedzy. W archiwach nie ma bowiem żadnych pisanych przez nich osobiście informacji ani pokwitowań.
Minister stanowczo zaprzecza, że był czyimś agentem.
„Oczywiście nie byłem agentem żadnego wywiadu. Ani hiszpańskiego, ani jakiegokolwiek innego. Tej pani w ogóle nie pamiętam. Nic nie mogę poradzić na to, że zarejestrowała mnie bez mej wiedzy i zgody. To dla mnie groteskowa sytuacja” – oświadczył minister.
Źródło: Onet.pl