
Około 100 mieszkańców maleńkiej wyspy Kakara, położonej w południowo-zachodniej części Japonii zostało sterroryzowanych przez plagę dzików. Doszło do sytuacji, że populacja tych zwierząt stała się trzykrotnie większa od liczby mieszkańców. Podobnie wygląda to w wielu innych japońskich wsiach.
Szybko starzejąca się i kurcząca populacja japońskich wsi jest jednym z powodów wzrostu liczby dzików. Wioski pustoszeją. Młodzi ludzie przenoszą się do miast w poszukiwaniu pracy. Tymczasem dzików przybywa.
Na Karaka populacja niechcianych zwierząt nalazła miejsce bez naturalnych drapieżników, za to z mnóstwem roślin, takich jak dynie i słodkie ziemniaki, które miejscowi uprawiają w swoich ogródkach.
Zobacz także: Prawdziwa sensacja! Mrożące krew w żyłach narodziny w Argentynie. Na świat przyszła świnia z ludzką twarzą [GALERIA FOTO]
Dzieci nie mogą bawić się na dworze ze strachu przed atakiem, a mieszkańcy przestali chodzić nawet na stosunkowo krótkie odległości z obawy przed spotkaniem agresywnych zwierząt.
Zdesperowani wyspiarze ustawiają niezliczone pułapki. Jednak skuteczność ich działania w starciu z szybkością z jaką rozmnażają się dziki jest zdecydowanie zbyt niska. Locha może urodzić aż sześć prosiąt rocznie.
Niektórzy mieszkańcy sugerują nawet, że powinni ewakuować wyspę. W całej Japonii konfrontacje między dzikami i człowiekiem są nieuniknione, a miejscowe media często zgłaszają incydenty, w których ludzie spotykają się twarzą w twarz z agresywnymi zwierzętami.
Źródło: telegraph.co.uk

![„Przecież to zdrada jest”. Biejat pojawiła się w ukraińskojęzycznej TVP. Padły skandaliczne słowa o Rzezi Wołyńskiej [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/magdalena-biejat-100x70.jpg)



![Kaczyński ma problem. Tak chcą głosować Polacy. Konfederacje tuż za plecami PiS [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/02/mentzen-kaczynski-braun-kolaz-yt-ok-ok-100x70.jpg)

