Johnson nie ma wątpliwości: „Atak na Skripala to był sygnał dla rosyjskiej opozycji.” W niedzielę wybory prezydenckie w Rosji

REKLAMA

Siergiej Sripal przed sądem w Moskwie w 2006 roku. Foto: PAP/TAR-TASS
Siergiej Sripal przed sądem w Moskwie w 2006 roku. Foto: PAP/TAR-TASS

Johnson podkreślił, że brytyjscy eksperci „zidentyfikowali broń użytą w dniu 4 marca w Salisbury jako środek paraliżująco-drgawkowy czwartej generacji znany pod nazwą +Nowiczok+, wymyślony po to, aby siać spustoszenie w ośrodkowym układzie nerwowym i powodować powolną śmierć” ofiar.

Jak przypomniał, „rosyjscy naukowcy opracowali +Nowiczok+ w latach siedemdziesiątych XX wieku” i „dziś tylko Rosja ma jednocześnie tradycję sponsorowanych przez państwo zabójstw, a także publicznie deklarowany motyw stojący za próbą zabicia Siergieja Skripala oraz zapasy środków typu +Nowiczok+”.

REKLAMA

Minister przypomniał, że w poniedziałek wezwał rosyjskiego ambasadora i „dał jego rządowi 36 godzin na udzielenie nam informacji, czy być może zniknęła jakaś część tych zapasów”, ale „Kreml nie udzielił w tym terminie żadnej odpowiedzi”.

„Brytyjski rząd doszedł do jedynego możliwego wniosku: że państwo rosyjskie dokonało w brytyjskim mieście próby morderstwa za pomocą śmiercionośnego środka paralityczno-drgawkowego zabronionego na mocy Konwencji o Zakazie Broni Chemicznej” – stwierdził.

Johnson dodał, że w efekcie w środę „premier Theresa May zapowiedziała największe wydalenie dyplomatów rosyjskich z Wielkiej Brytanii od ponad 30 lat, obejmujące 23 niezgłoszonych oficerów wywiadu”, a jej rząd zamierza podjąć „szereg środków w celu ochrony Wielkiej Brytanii przed wrogimi państwami oraz rozmontowania rosyjskiej siatki szpiegowskiej w naszym kraju”.

Szef MSZ zaznaczył jednak, że „ta sprawa wykracza daleko poza spór bilateralny”.

CZYTAJ DALEJ ->

REKLAMA