Miliarder chce zasponsorować konkurenta dla Facebooka. Amerykański portal może utracić 250 milionów użytkowników

Anand Mahindra. Foto: yt
Anand Mahindra. Foto: yt

Anand Mahindra, hinduski przedsiębiorca obiecał, że sfinansuje powstanie konkurenta dla Facebooka. W ciągu 2 dni otrzymał kilka tysięcy propozycji.

Miliarder Mahindra, miliarder, właściciel imperium zajmującego się niemal wszystkim – od produkcji samochodów, po budownictwo i handel nieruchomościami, wywołał ogromne poruszenie wśród hinduskich firm kiedy zaproponował, że sfinansuje stworzenie portalu społecznościowego.

Ma on być konkurencją dla Facebooka, który pozwolił, by dane jego użytkowników były wykorzystywane dla komercyjnych i politycznych celów. Mahindra wezwał przedsiębiorstwa do stworzenia hinduskiego portalu społecznościowego i obiecał, że sfinansuje start up.

Oświadczenie wywołało prawdziwą burzę i przedsiębiorca otrzymał tak wiele propozycji, że jak oznajmił jest nimi „przytłoczony”.

To wspaniałe, że mamy do czynienia z taką eksplozją przedsiębiorczej energii w naszym kraju. Niech rozpocznie się gra – napisał miliarder na Twitterze.

Zobacz też: „Czas usunąć Facebooka!” Coraz więcej ludzi opuszcza najpopularniejszy portal społecznościowy świata. Pojawia się atrakcyjna konkurencja

Indie mają największą liczbę użytkowników Facebooka na świecie. Według holenderskiej firmy Next Web aż 241 milionów Hindusów aktywnie korzysta z portalu.

Hinduski minister informatyki zażądał od Cambridge Analitica – firmy, która wykorzystała prywatne dane użytkowane pozyskane od amerykańskiego giganta, by do końca marca wyjaśniła jakie stosuje praktyki. Wiąże się to m.in z doniesieniami, iż partia premiera Narendry Mondri, a także opozycyjne ugrupowanie – Kongres, wykorzystały facebookowe dane w czasie ostatnich wyborów.

Minister informatyki ostrzegł teraz portal przed jakimkolwiek działaniem w czasie wyborów parlamentarnych i stanowych, które mają odbyć się w tym i przyszłym roku.

Zobacz też: Szef jednej z największych firm świata mówi o tym jak Facebook sprzedaje swoich użytkowników. „Moglibyśmy zbić fortunę, gdybyśmy stosowali takie praktyki”