
Dodatek Gazety Wyborczej namawia by obejrzeć sobie 43 osoby ze świata mediów, kultury i sztuki, które postanowiły dokonać coming outu, zbiorowo poddać się samokrytyce i jako kanalie zawisnąć (portrety) w klubie Nowy Świat Muzyki. Według jednego z powieszonych – Andrzeja Saromonowicza, ta samokrytyka związana jest z krytyką PiS.
Wystawa fotograficzna „Kanalie” w Nowym Świecie Muzyki powisi jeszcze dwa tygodnie. Lokal znany jest z tego, że przez lata mieściła się tam kwatera główna 'Krytyki Politycznej”. To tam chroniły się też ściągane z Niemiec lewackie-nazistowskie bojówki, które w 2011 roku zaatakowały Marsz Niepodległości.
Teraz w lokalu prawie nic się nie dzieje, więc udostępniono go na potrzeby zbiorowego seansu samokrytyki i coming outu.
Jako kanalie zawiśli m.in Daniel Olbrychski, Andrzej Saramonowicz, Maciej Stuhr, Szymon Majewski, Jerzy Radziwiłłowicz, Wojciech Pszoniak, Magdalena Cielecka, Bogusław Linda etc (przepraszamy tych, których pominęliśmy).
Redaktorzy dodatku Wyborczej postanowił nie tylko zachęcić do zobaczenia kto uważa się za kanalię, ale też wyjaśnić motywy jakie stoją za tym seansem samokrytyki, więc napisali:
„Inspiracją do powstania fotografii stała się obecna sytuacja społeczna, w której doszło do przebiegunowania pojęć: dyskurs publiczny, autorytet, patriotyzm i uczciwość. Sytuacja dotyczy każdego, kto ma inne poglądy odmienne od oficjalnie obowiązujących. Dla większego efektu artyści z Łyżki CC skupili się na osobach wybitnych, mających ogromny wpływ na polską kulturę i życie umysłowe. „Dziś żeby kogoś zdyskredytować wystarczy użyć idiotycznych i bzdurnych argumentów. Zły nie jest ten, kto naprawdę źle czyni, ale ten, kto odstaje od ideologicznej normy, jeździ na rowerze, co świadczy o nim jako o odszczepieńcu”.
Pod portretami stylizowanymi na zdjęcia z policyjnych kartotek humorysta wypisał domniemane przestępstwa jakich mieli się dopuścić. I tak Cielecka goli nogi, a jak miesza herbatę, to łyżką nie dzwoni. Stuhr zaś kleił arabską gumą polską flagę. Ktoś (nie chce nam się sprawdzać kto) jeździł natomiast na rowerze.
W opisie wystawy jej twórcy wyjaśniają: Projekt „KANALIE” pokazuje, że jednostki, wybitne w swoich dziedzinach osoby, za którymi stoi wspaniały dorobek, mają do siebie dystans, że takie szkalowanie tak naprawdę nie przekreśli ich osiągnięć, mimo że mocno irytuje. To nie są sztucznie stworzone autorytety, czy elity z nominacji, dlatego mogą sobie pozwolić na luksus autoironii.
Czyli może tu chodzić nie tyle o samokrytykę, co o autoironię. Tak czy owak wychodzi na to, że organizatorzy wystawy i porozwieszane kanalie myślą, że PiS myśli, że są kanaliami, bo jeżdżą na rowerze, albo jak Cielecka golą sobie nogi. Można to też ująć inaczej: kanalie dokonują samokrytyki, by skrytykować PiS, który ich krytykuje.
Uważamy, że kilka osób to z tą samokrytyką przesadziło. Teraz z niecierpliwością jednak czekamy na kolejny coming out i wystawę pt. „Debile”.
W tym przypadku chodziłoby nie tyle o przyznanie się do wrodzonej, niezawinionej ułomności umysłowej, lecz tej nabytej związanej ze zbyt długim przebywaniem w ubogim środowisku naturalnym. Tak osobnik przyjmuje bardzo ograniczoną ilość bodźców i cofa się w rozwoju. Podobno tak było z dinozaurami, które zamieniły się w kurczaki.
Mogłoby też chodzić o ortogenezę. Polega to na tym, że danemu gatunkowi coś tak urasta, że aż go wykańcza. Tak było w przypadku gatunku jelenia ogromnego, który wyginął. Tym jeleniom zaczęło wyrastać tak wielkie poroże, że nawet nie miały siły podnosić łba.
W przypadku wystawy fotograficznej „Kanalie” chodzi o taki przyrost narcyzmu u poszczególnych osobników, że doprowadziło to do debilizmu, czyli odmiennej orientacji intelektualnej.





![„Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy”. Były ordynator w Szpitalu Południowym ujawnił szokujące kulisy [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/Jedrzejewski-100x70.jpg)
![Obie Konfederacje ze wzrostem poparcia. PiS traci, ale trzyma się mocno na drugim miejscu [SONDAŻ]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/mentzen-braun-kaczynski-ok-100x70.jpg)

