
Czterej funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa trafili do szpitala po tym, jak w powiecie tucholskim (woj. kujawsko-pomorskie) dachował samochód, którym podróżowali. W zdarzeniu nie uczestniczył inny pojazd; funkcjonariusze jechali na szkolenie.
Policja ustala, z jakich przyczyn doszło do dachowania auta. Życiu bądź zdrowiu funkcjonariuszy nie zagraża niebezpieczeństwo. Jeden z nich już opuścił szpital, a kolejni powinni zostać wypisani w najbliższych dniach – powiedziała rzeczniczka SOP mł. chor. Anna Gdula-Bomba.
Wcześniej rzeczniczka wskazała, że wszyscy funkcjonariusze, którzy trafili do szpitali, wykonują na co dzień zadania analityczne.
Nie zajmują się ochroną osób. Rutynowo w takich przypadkach pojazdem kieruje jeden z uczestników podróży, a nie specjalnie delegowany kierowca – powiedziała. Dodała, że był to przejazd na szkolenie. W zdarzeniu drogowym nie brał udziału inny pojazd, a kierowca pojazdu SOP był trzeźwy.
Zobacz także: Świat na krawędzi wojny. Rosyjska flota desantowa w drodze do Syrii. „Wdrażany jest opracowany scenariusz”
(PAP)





![Michalkiewicz ostro o Ukrainie i Zełeńskim: „Mają w d. polskie odznaczenia. Polska powinna dać do zrozumienia Ukraińcom, że… [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/michalkiewicz-100x70.jpg)


