
Austria zagroziła przywróceniem kontroli granicznej, jeśli Niemcy uciekną się do zawracania uchodźców w stronę południowej granicy. Przywódcy unijni przygotowują się do spotkania w Brukseli na niedzielnym „mini szczycie”, którego tematem będzie kryzys migracyjny.
Kanclerz Sebastian Kurz podkreślił, że będzie gotowy i zrobi wszystko, co konieczne, aby chronić granice kraju w przypadku przeforsowania planu niemieckiego ministra spraw wewnętrznych, Horsta Seehofera.
Obecnie Angela Merkel prowadzi nieformalne rozmowy w Brukseli przed pełnym szczytem UE. Kryzys migracyjny będzie priorytetem.
Grupa Wyszehradzka ogłosiła w zeszłym tygodniu, że będzie bojkotować szczyt. Eksperci obawiają się, że przełom jest mało prawdopodobny, choć może od niego zależeć polityczny byt Angeli Merkel.
Minister Seehofer zagroził, że jeśli niemieckiej kanclerz, że jeśli nie uda jej się znaleźć innego rozwiązania przed końcem miesiąca, zamknie południową granicę. Ultimatum Seehofera stanowi poważne zagrożenie, które zapaliło lampkę ostrzegawczą w Brukseli, ponieważ mogłoby wywołać „efekt domina” i podważyć strefę Schengen w UE.
W Wiedniu zasugerowano, iż Albania została wyznaczona jako potencjalne miejsce dla europejskiego ośrodka migracyjnego.
Choć Tirana stanowczo zaprzecza jakoby takie rozmowy kiedykolwiek się odbyły, to Kurz poparł pomysł w wywiadzie dla niemieckiej gazety Bild.
Nie będę już wspominał o żadnym kraju, ale prawdą jest, że współpracujemy między innymi z Danią, aby stworzyć bezpieczne obszary poza UE, gdzie chcemy zapewnić imigrantom ochronę i opiekę – powiedział.
Opozycja jest zdania, że rząd chce otworzyć centra w celu przyspieszenia przystąpienia Albanii do UE.