Trump gotowy do rozmowy z prezydentem Iranu. „Wierzę w spotkania, w których stawką jest wojna”

Trump Rowhani USA Iran
Donald Trump i Hasan Rowhani. / fot. Wikipedia/YouTube

Prezydent USA Donald Trump wyraził w poniedziałek gotowość spotkania się bez warunków wstępnych z prezydentem Iranu Hasanem Rowhanim. Przywódca irański w odpowiedzi wezwał Stany Zjednoczone do powrotu do umowy nuklearnej.

Temat Iranu Trump podjął w Waszyngtonie podczas spotkania z premierem Włoch Giuseppe Conte. Obaj politycy na wspólnej konferencji prasowej wyrazili zgodność w sprawie irańskiego problemu nuklearnego.

„Jeśli (Rowhani) chce się spotkać, spotkamy się – powiedział Trump – Spotkam się z każdym. Wierzę w spotkania, szczególnie w sprawach, w których stawką jest wojna.”

W odpowiedzi swoje stanowisko wyraził Rowhani, w imieniu którego na Twitterze napisał jego doradca Hamid Aboutalebi. „Poszanowanie praw narodu irańskiego, ograniczenie działań wojennych i powrót do porozumienia nuklearnego to kroki, które można podjąć, aby wytyczyć drogę rozmów między Iranem i Ameryką” – napisał Aboutalebi.

W maju Trump wycofał USA z porozumienia światowych mocarstw z Iranem w sprawie programu nuklearnego tego kraju i zarządził wprowadzenie zaostrzonych sankcji wobec Teheranu. Zawarta w lipcu 2015 roku umowa między USA, Rosją, Chinami, Francją, Wielką Brytanią i Niemcami a Iranem miała na celu ograniczenie programu nuklearnego tego kraju w zamian za stopniowe znoszenie międzynarodowych sankcji gospodarczych.

Trump sugerował jednak po wycofaniu USA z porozumienia, że władze irańskie „zadzwonią do niego i powiedzą +zawrzyjmy umowę+”, jednak jak dotąd Iran odrzucał możliwość prowadzenia rozmów z administracją Trumpa.

Ostatnie spotkanie przywódców USA i Iranu miało miejsce w 1979 roku. Ponad trzy dekady ciszy na linii Waszyngton – Teheran przerwał poprzednik Trumpa Barack Obama, który w 2013 roku rozmawiał telefonicznie z Rowhanim. (PAP)

9 KOMENTARZE

  1. Miejmy nadzieję, ze zdrowy rozsądek zwycięży, że tym razem lekcje historii i wyciągnięte z nich nauki doprowadzą do spokoju i bezpieczeństwa całego świata.

  2. Okazuje sie, ze zydowscy doradcy Trumpa przeliczyli sie nieco, zmuszajac go do wycofania sie z miedzynarodowej umowy, ktora tylko rozsierdzila Persow i nie pozwolila poddac sie fanaberiom Bialego Domu. Iran jest sola w oku Izraela i ma wiecej atutow w grze, w ktorej Korporacje Naftowe lepiej strzega swoich interesow. Okazalo sie, ze nagonka na zupelnie trzezwo myslacego Rowhanima nie miala sensu. A wiec skoro postrach okazal sie nieskuteczny, Ameryka szuka teraz alternatywy „polubownego” naprawiania szkod, ktore sama wyrzadzila. Podobnie bylo z Pln. Korea. Wczesniej obrzucali sie blotem, a pozniej klepali po plecach. Dwa kroki do tylu – jeden wprzod. I co z tego wynika? Nie mozna w nieskonczonosc gnebic innego przeciwnika, ktory ma tyle duzy potencjal militarny, zeby pozwolil sobie na wtracanie sie obcych w ich wewnetrzne sprawy. Era policyjnej dominacji Ameryki juz przemija, a wlasciwie dobiegla do konca. Wszedzie, gdzie sie tylko Yankesi pojawiali, zostawiali mrowie zabitych i zgliszcza. Tym samym rozbudzili miedzynarodowy terroryzm, jako sile niemozliwa juz do powstrzymania. W bilansie szkod i zyskow Ameryka doprowadzila sie do nieprawdopodobnego zadluzenia, a na dodatek Chinczycy zaczynaja im grac na nosie i Trump powoli zaczyna sobie z tego zdawac sprawe. Niemniej zapobieganie niepotrzebnych wojen jest nadzieja utrzymania wzglednego spokoju. Ale czy to zadowoli tych gangsterow w Tel Avivie – tego nikt nie moze przewidzec?

  3. Zgadzam się, myszą spojrzeć prawdzie w oczy,”kto ich w takie”maliny”wpuszcza.

  4. Wystarczy zlikwidować Izrael żeby nastał pokój. Aby nie następowały przerzuty konieczne jest usunięcie ogniska nowotworu.

    • Nie, wystarczy zlikwidować Iran i Arabię Saudyjską a od Izraela wypierdalaj szurze, to jedyny cywilizowany kraj w regionie.

      • AJWAJ-AJWAJ_AJWAJ oj kosher-ny czosnkowiec cebulowy się obruszył… wy-pier-dalać z POLSKI pey-sate ścier-wa!!!

      • Uwazajcie – „pistokomunistyczneswinie” jest klonem kurwinozy, ktory nigdy nie ma nic logicznego do napisania. W obrazajacych innych slowach, popisuje sie swym prymitywnym jezykoznawstwem, czyli prostakow nam jeszcze nie brakuje. Na dodatek nie wie, ze sami Obrzezani (w przebraniu Amerykanow) popieraja i dozbrajaja Arabie Saudyjska.

Comments are closed.