Metodą „na policjanta” i „kuriera” wyłudzili od starszych Warszawianek prawie 60 tys. w jeden dzień! Sprawcami byli… uczniowie!

jeden z oszustów/Fot. Policja
jeden z oszustów/Fot. Policja

Dwóch uczniów szkoły na Pradze-Południe w Warszawie wyłudziło prawie 60 tys. zł w gotówce i biżuterii od starszych mieszkanek Warszawy. Nastolatkowie są już w poprawczaku. Wpadli, ponieważ na zdjęciach rozpoznała ich nauczycielka.

Do akcji doszło 6 sierpnia. Fałszywi policjanci zadzwonili do 73-letniej kobiety podając się za policjantów. Namówili ją na przekazanie 21,5 tys. zł pod pretekstem rozpracowywania szajki pracowników banku, którzy chcą przejąć jej pieniądze i zablokować konto bankowe.

Kobieta zgodziła się, oddając wszystkie oszczędności. Oprócz tego wzięła kredyt. Pieniądze przekazała „odbierakom”, czyli nastolatkom.

Oszukana kobieta zgłosiła się na policję. Funkcjonariusze przejrzeli monitoring, który zarejestrował wizerunek nastolatków. Gdy ich zdjęcia pojawiły się w Internecie, rozpoznała ich jedna z nauczycielek z jednej ze szkół na warszawskiej Pradze.

Ale to nie jedyna akcja młodych oszustów.

Okazało się, że chłopcy kilka godzin przed dokonaniem tego przestępstwa uczestniczyli w podobnym oszustwie, którego ofiarą padła 74-letnia kobieta. Na hasło „kurier” przekazała nastolatkom pieniądze w kwocie 16 350 oraz złotą biżuterię o wartości 20 tys. złotych – mówi Paulina Onyszko z policji.

Jeden z oszustów był uczniem technikum, zaś drugi liceum. Zostali już zatrzymani, usłyszeli zarzuty oszustwa i trafili do poprawczaka.

Źródło: se.pl

3 KOMENTARZE

  1. Tak naprawdę to pies jest pogrzebany gdzie indziej. Jest tej policji 3-5x za dużo i szuka sobie zajęcia podobnie jak GL/AL w czasie okupacji niemieckiej rabowała chłopów i dwory z pościeli i majtek jak to pokazuje z dokumentów pan Leszek Żebrowski.

    Podaję szczegółowy trop. Stan etatowy Policji Państwowej według preliminarza budżetowego na rok 1920 wynosił 29511 policjantów w tym 723 oficerów. W 1937 roku przewidziano etaty dla 28 716 policjantów zaś stan etatowy Policji Państwowej w roku 1938 liczył 29 936 szeregowych i 850 oficerów … i był porządek.

    Dzisiaj jest to 103309 etatów (cztery razy więcej) i jest tak jak widać. Patrz sprawa Olewnika i jej podobne, choć może mniej drastyczne.

    Dodam, że w 1938 nie było indywidualnych środków łączności, samochodów, komputerów i temu podobnych bardzo pomocnych i użytecznych policji akcesoriów a terytorium RP było około o 25% większe. Liczbie ludności w tym czasie jest podobna a więc wniosek taki, że dzisiaj powinno wystarczyć 15 000 – 20 000 etatów. Co zatem robi te dodatkowe 90 000 policjantów? Niektórzy odczuli to na własnej skórze.

    Druga zasadnicza różnica to taka, że przed 1939r. każdy z funkcjonariuszy rozpoczynający służbę składał następującą przysięgę: „Przysięgam Panu Bogu Wszechmogącemu na powierzonym mi stanowisku pożytek Państwa Polskiego oraz dobro publiczne mieć zawsze przed oczyma; Władzy zwierzchniej Państwa Polskiego wierności dochować; wszystkich obywateli kraju w równym mając zachowaniu, przepisów prawa strzec pilnie, obowiązki swoje spełniać gorliwie i sumiennie, rozkazy przełożonych wykonywać dokładnie, tajemnicy urzędowej dochować. Tak mi Panie Boże dopomóż” … i może w tym cała tajemnica tej różnicy i odpowiedź czemu tak jest.

    • Statystyka nie jest nauka scisłą mimo iz wspomaga sie matematyką wiedziales?

  2. W ub. tygodniu w radio mówili, że jakiś dziadek wydał dobrowolnie 16-latkowi podającemu się za policjanta 90 tysięcy zł. Co ciekawe, niewiele wcześniej ten sam dziadunio przekazał temu samemu „policjantowi” 70 tysięcy. Widać dziadki jednak mają na te garnki i pościele z tych bajecznie drogich prezentacji:-)

Comments are closed.