Korwin-Mikke: Wierzę w Słowian! Choć może nie w turbo-Słowian

UWAGA! Tekst zdemonetyzowany!
CENZURA

Szanowny Czytelniku! Czytasz artykuł, w którym musieliśmy wyłączyć reklamy. Został on uznany za nienadający się do monetyzacji, zbyt kontrowersyjny, niepoprawny politycznie itd. Rozważ wsparcie Fundacji Najwyższy Czas, która pomaga utrzymywać nasz portal (KLIKNIJ)

Sami Słowianie tego oczywiście nie zrobią – ale przecież nie cała szlachta z tego regionu Europy wyginęła bądź została wymordowana. Być może więc jednak (po nieuniknionym już fiasco idei Unii Europejskiej) możliwa jest organizacja sprawnego państwa czy federacji tych państw – otoczonych wianuszkiem państw zainfekowanych, ale mogących się utrzymać: Austria, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Mołdawia, Rumunia, Serbia, Słowenia, Węgry… Rosja wreszcie – a może nawet Armenia i Gruzja.

Powtórzmy: chodzi o państwo w pełni wolnorynkowe – ale, w odróżnieniu od Imperium Jagiellonów, oparte na zasadzie rasistowskiej. Konkretnie: „rasizmu kulturowego”. Arabowie, „Europejczycy”, żydokomuna – nie mogliby mieć w nim nic do powiedzenia, nie dysponowaliby nawet wolnością słowa! À la guerre comme à la guerre – a to byłaby wojna kulturowa. Wojna o przetrwanie Europy.

CENISZ SOBIE WOLNOŚĆ SŁOWA? MY TEŻ!

Środowisko skupione wokół pisma "Najwyższy Czas!" i portalu NCzas.com od lat stoi na straży konserwatywno-liberalnych wartości. Jeżeli doceniasz naszą pracę i nie chcesz pozwolić na to, aby w Internecie zapanowała cenzura – KLIKNIJ wesprzyj naszą działalność. Każda złotówka ma znaczenie!

Ja wiem, że „rasizm” to idea niepopularna – ale gdyby np. połowa blondynek była zarażona AIDS, to antyblondynkowe zarządzenia zostałyby, jak sądzę, zaakceptowane. Podobnie i tu: skoro Francuzi, Niemcy i inni są nie w 50%, ale w 80% zarażeni bakcylem „polit-poprawności” i syndromem przemożnej chęci nadstawiania szyi, gdy chcą ją im urżnąć – to trzeba będzie się od tych narodów odciąć. Oczywiście: z największą przyjemnością udzielając azylu tym Europejczykom, którzy nienawidzą tego, co w Brukseli nazywa się kłamliwie „wartościami europejskimi”. Dotyczyć to może również Arabów i Żydów! Podobnie kraje Zachodu nie straciły, lecz zyskały na udzieleniu po 1917 roku azylu „białym” Rosjanom.

Pytanie jest jedno: czy istnieje gdziekolwiek wola polityczna do przeprowadzenia takiego zamysłu? Czy Słowianie coś zrobią – czy powiedzą: „kismet” – i, za dobrym wojakiem Szwejkiem: „jakoś to będzie – bo jeszcze nigdy tak nie było, aby jakoś nie było”. Bo będzie – ale źle…

(źródło: NCZ! 2007; publikujemy w ramach cyklu tekstów archiwalnych, które nie poddały się upływowi czasu i prezentują “ostre”, często kontrowersyjne poglądy naszych Autorów)