Afera wokół nieżyjącego księdza prałata Jankowskiego. Sławomir Cenckiewicz zwraca uwagę na ciekawy aspekt

Lech Wałęsa, śp. ks. prałat Henryk Jankowski. Foto: PAP/Adam Warżawa
Lech Wałęsa, śp. ks. prałat Henryk Jankowski. Foto: PAP/Adam Warżawa

Publikacja „Dużego Formatu” na temat księdza Henryka Jankowskiego wzbudziła na nowo dyskusję na temat pedofilii w Kościele. I z lewa i z prawa pojawiły się głosy wzywające do usunięcia pomnika księdza Jankowskiego. Na ciekawy aspekt tej sytuacji zwrócił uwagę Sławomir Cenckiewicz.

Przypomniał, że mimo iż od wielu lat wiadomo, iż ksiądz Henryk Jankowski był Kontaktem Operacyjnym Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „Delegat” i donosił między innymi na Annę Walentynowicz, nikt się nie oburza ani nie domaga usunięcia jego pomnika z tego powodu.

Cenckiewicz napisał, że współpraca księdza Jankowskiego z SB jest bardzo dobrze udokumentowana, między innymi w opublikowanej na ten temat pracy Grzegorza Majchrzaka pod tytułem „Kontakt operacyjny „Delegat” vel „Libella””. SB znała też pedofilskie skłonności księdza.

publikacja Grzegorza Majchrzaka na temat współpracy księdza Henryka Jankowskiego z SB fot. Twitter @Cenckiewicz
publikacja Grzegorza Majchrzaka na temat współpracy księdza Henryka Jankowskiego z SB fot. Twitter @Cenckiewicz

O usunięcie pomnika stojącego przed kościołem św. Brygidy w Gdańsku apelowała między innymi Marzena Paczuska

Przedstawicielka skrajnej lewicy, Marcelina Zawisza z partii RAZEM, grozi, że jeżeli pomnik nie zostanie usunięty to lewacy sami go rozbiorą.

Źródło: Twitter

Comments are closed.