Kiedy PiS pozwoli zrobić nam przedświąteczne zakupy? Czy zakaz handlu w niedziele zostanie zniesiony?

Sklepy sieci Biedronka, Lidl, Auchan, Netto oraz Kaufland - zdjęcie ilustracyjne. / foto: wikimedia
Sklepy sieci Biedronka, Lidl, Auchan, Netto oraz Kaufland - zdjęcie ilustracyjne. / foto: wikimedia

Było powoływanie się na Zachód. Obiecywano, że pomoże to małym sklepikom i polskim małym firmom, a wyszło jak zwykle. Zakaz handlu w niedziele szkodzi, coraz mniej osób go popiera, a na Zachodzie, na który propisowskie media się non stop powołują wcale nie jest tak „proniedzielnie” jak się wydaje.

Jak wynika z analizy przeprowadzonej przez PwC, w prawie połowie badanych europejskich państw nie ma żadnych restrykcji w kwestii zakazu handlu, natomiast w 15 w ciągu ostatnich 10 lat prowadzono powolny, ale konsekwentny proces rozluźniania prawa zakazującego handlu w niedziele. Powodem był sprzeciw społeczny, który był na szczęście silniejszy od związkowych krzykaczy. Łącznie przebadano 30 państw.

Dla przykładu, w Hiszpanii od lat 90-ych obowiązywały ograniczenia handlu. W 2013 roku przedstawiono aktualizacje stref wyłączonych z zakazu, również hipermarketów. Rok wcześniej parlament hiszpański wdrożył ustawę zezwalającą na wydłużenie pracy sklepów. Związki zawodowe w burzliwy sposób przedstawiały swoje stanowisko, ale mimo to liberalizacja postępuje.

Z kolei we Francji w 500 miejscowościach określonych jako turystyczne sklepy mogą być otwarte cały dzień – zarówno małe sklepy jak również hipermarkety. Również w tym kraju związki zawodowe się burzyły, ale społeczeństwo wygrało. Pojawia się też coraz więcej głosów, że państwowy zakaz handlu w niedzielę w ogóle powinien przestać istnieć.

Zakaz od 2015 roku obowiązywał także na Węgrzech. Zniesiono go już po roku.

Bezsensowność oraz szkodliwość ustawy o zakazu handlu widać w Polsce na każdym kroku. Przypominamy, że Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców powiedział, że małe sklepy zostaną lub wkrótce będą zamknięte z powodu zmniejszonego obrotu w liczbie aż 15 tys. A według rządu ustawa miała im pomóc konkurować z wielkimi zagranicznymi hipermarketami.

Wystarczyła odrobina zdrowego rozsądku, by przewidzieć, że stanie się dokładnie odwrotnie. Wielkie sieci mają całe zespoły prawników, które wyszukiwały mnóstwo sposobów, jak obejść durne prawo, na co często polscy drobni właściciele nie mogą sobie pozwolić.

A sposobów jest mnóstwo: Wystarczy ogłosić się placówką pocztową. Można również skorzystać z innego wyjątku przewidzianego w ustawie, jak np. sklep sieci „Biedronka” na dworcu autobusowym w Świeciu. Każdy większy gracz na rynku poradzi sobie dobrze z regulacjami, zaś najwięcej oberwie się drobnym przedsiębiorcom. Niestety, dotychczas rząd ulegał związkowcom, jakby byli oni jedynymi Polakami i obywatelami w tym kraju. Czy jednak wkrótce się to zmieni?

Dzisiejsza decyzja marszałka Kuchcińskiego daje nadzieję, że rząd przejrzał na oczy. Tak naprawdę wystarczy obiektywnie spojrzeć na sprawę by zrozumieć, że związkowcy to nie naród, a jedynie jego część. I to niezwykle uprzywilejowana kosztem pozostałych obywateli.

Czy więc wkrótce PiS pozwoli znowu robić nam zakupy na święta?

Źródła: wiadomoscihandlowe.pl/gazetawroclawska.pl/nczas.com

15 KOMENTARZE

  1. Mam nadzieję, ze ten zakaz zostanie utrzymany i rozszerzony na wszystkie niedziele.

      • Nie chcesz mieć durniu wolnych niedziel, nie szanujesz żadnych wartości poza kasą to będziesz miał wolne soboty i pracujące niedziele.

        • A kto ci, durniu, każe w niedzielę pracować albo robić zakupy? Nie ma przymusu pracy w firmie, która prowadzi działalność w niedzielę, ani przymusu robienia zakupów w niedzielę. Nie chcesz, nie rób tak, ale innym życia pod swoje widzimisię nie układaj.

          • Powtórzę ci tylko biedny przygłupie. Nie chcesz wolnych niedziel będziesz miał wolne soboty, choć pewnie i tak tego tępaku nie pojąłeś.

    • Brawo! Jak swołocz nie umie kupić sobie paszy dwa dni wcześniej to jej problem!

    • Zgłaszam wniosek, żeby związki zawodowe spotkania organizowali poza pracą. Delegaci grający w pasjansa przez 6 godzin bo więcej nie są w stanie wysiedzieć mają płacone pensje.

  2. Mam nadzieje, że zakaz handlu w niedzielę zostanie utrzymany, a klienci sklepów mają na zakupy czas cały tydzień!!

  3. Cały burdel spowodowany jest kulawym prawem , wystarczy wprowadzić prawo mówiące o tym, iż każdemu przysługuje ciągła dwudniowa przerwa w tygodniu pracy i maximum 8 godzinny dzień pracy . Co zmusiłoby supermarkety do zatrudnienia w praktyce kolejnej zmiany. A kary za łamanie tych przepisów powinny być idące w setki tysięcy złotych od każdego uchybienia. Można dopuścić ewentualność całkowicie dobrowolnych nadgodzin , ale za 300% stawki godzinowej. Poza tym pamiętajmy w starożytnym Egipcie budowniczy grobowców pracowali w systemie dwa dni pracy dwa dni wolnego . W dniu pracy pracowano dwie godziny po czym dwie godziny przerwy i cztery godziny pracy. A dziś?

    • Nie no spoko i klienci zapłacą za tą drugą zmiane. Wystarczy dać ludziom możliwość podjęcia samodzielnej decyzji ci którzy chcą zarobić by pracowali w niedziele a ci co nie zatrudnili by się u kogoś kto dzień święty święci a są sklepikarze którzy nie otwierają w niedziele. Druga sprawa to każdy trzęsie się nad kasjerkami a nikt nie mówi o innych zawodach i firmach w których praca jest w trybie ciągłym i ci ludzie często nie mogą spedzić wigilii z rodziną ani innych świąt bo akurat wypada im nocka. O tych ludziach nikt nie mówi tylko o kasjerkach żeby miała niedziele wolną trochę to słabe jednych faworyzujemy a o drugich zapominamy. Należy się nie wtrącać ludziom w biznesy rynek sam zweryfikuje.

  4. Wszystkie duże sklepy są otwarte od 9 do 21, więc może w nich zrobić zakupy każdy, bez względu na to, czy pracuje na 1, 2, czy 3 zmianę. Dlaczego ludzie nie żądają otwarcia w niedzielę wszystkich urzędów, które zazwyczaj są daleko od ludzi, a pracują od 8 do 16 i żeby w nich coś załatwić to trzeba brać 1 dzień wolnego, a czasami 2 dni. I jeszcze jedno, od wielu lat 2 maja, który nie jest żadnym świętem są zamknięte wszystkie urzędy.

  5. Patologiczne nazi-bolszewickie lewactwo uwzięło się na handel ponieważ handel jest kwintesencją kapitalizmu w którym obowiązuje również wolność wyboru miejsc pracy.

  6. I oni się dziwią ze w miastach przegrali. Stop tym lewackim pomysłom. Zero ograniczeniom, komuna juz minęła.

Comments are closed.