Australia bierze się za Google i Facebooka. Ozole chcą specjalnego urzędu do kontroli tych gigantów

Mark Zuckerberg/fot. PAP/EPA
Mark Zuckerberg/fot. PAP/EPA

Australijski urząd ds. ochrony konkurencji (ACCC) rekomenduje utworzenie nowego organu kontroli, nadzorującego dominujący udział korporacji Google i Facebook na rynkach dystrybucji informacji oraz reklam internetowych – podała agencja Reutera.

Kiedy wchodzi się na pewien poziom i zdobywa pozycję na rynku, którą ma zarówno Google, jak i Facebook, wiąże się to z większą odpowiedzialnością oraz dodatkowym nadzorem – powiedział na konferencji w Sydney przewodniczący ACCC Rod Sims. Według niego nowy organ miałby zbadać wewnętrzne systemy pozycjonowania reklam oraz rankingowania rozpowszechnianych wiadomości.

Sims wspomina, że ze względu na ogromny udział w rynku (94 proc. internetowych wyszukiwań w Australii odbywa się przez Google) oraz dostępne im narzędzia obie firmy mogą potencjalnie preferować własny zysk ponad interesy reklamodawców. W osobnych oświadczeniach Facebook i Google zapewniły dalszą współpracę z ACCC, a wcześniej obiecały zwiększyć wysiłki w walce z fake newsami.

Rekomendacja jest częścią wstępnego raportu ACCC dot. wpływu amerykańskich korporacji na rynek Australii. Po opracowaniu dokumentu rozpoczęto pięć dochodzeń dot. złamania praw konsumenta lub prawa do prywatności, choć nie zdradzono jakie firmy są podejrzewane o przewinienia. Urząd przygotowuje się też do stworzenia pełnego raportu, który ma ukazać się w czerwcu 2019 r.

Cytowana przez agencję Reutera ekspertka wskazuje, że proponowany system kontroli przybliża wielkie korporacje do poziomu nadzoru sprawowanego nad tradycyjnymi mediami. Rozwiązania zapoczątkowane przez ACCC mogą się według niej stać wzorem dla innych państw.

W ostatnim tygodniu rząd w Canberrze wprowadził prawo zmuszające firmy technologiczne do udostępniania danych użytkowników policji. Obecnie administracja Australii zajmuje się szerszym procesem reform mediów operujących w kraju, zapoczątkowanym w zeszłym roku.

Źródło: PAP

4 KOMENTARZE

  1. Ale internet nie stanowi terytorium Australii. Se mogą chciec.

  2. Facebook dla plebsu stronka i te instagramy bezsens dla szpanerow z problemami psychicznymi

Comments are closed.