Biedronka, Lidl, a może Auchan? Świąteczny szał zakupów. Eksperci sprawdzili, w których sklepach najszybciej zrobicie zakupy [RANKING]

Sklepy Biedronka, Lidl oraz Auchan - zdjęcie ilustracyjne. / fot. Wikipedia
Sklepy Biedronka, Lidl oraz Auchan - zdjęcie ilustracyjne. / fot. Wikipedia

Ostatnie dwa weekendy przed świętami to prawdziwy szał zakupów. Polacy tłumnie odwiedzają sklepy zarówno po zakupy żywnościowe, jak i w poszukiwaniu prezentów dla najbliższych. Eksperci sprawdzili, w których sklepach jest najwięcej dostępnych kas i najszybciej można dostać się do kas.

Instytut Badawczy ABR SESTA na podstawie kilkudziesięciu placówek w całej Polsce sprawdzili jak w przedświąteczne weekendy działają sklepy. Średnio dziesięć kas w każdym supermarkecie i tylko połowa z nich otwarta – takie wnioski płyną z przygotowanego raportu.

W dwie przedświąteczne niedziele nie obowiązuje zakaz handlu, wobec czego Polacy mogą robić zakupy zarówno w małych sklepach, jak i największych supermarketach. Najwięcej kas znajdziemy oczywiście w dyskontach zlokalizowanych w centrach handlowych.

Najwięcej kas mają sklepy Auchan – aż 40, ale tylko 15 z nich jest otwartych w weekendy. Na drugim miejscu E.Leclerc z 29 kasami, z których 16 jest otwartych. Podium zamyka Tesco z 12 kasami, z których połowa jest otwarta.

Jak wypadają w tym zestawieniu najpopularniejsze wśród Polaków sieci? Biedronka i Lidl mają więcej małych sklepów samodzielnych, gdzie jest mniej kas – średnia dla obu tych sklepów to 5 kas, z których 3 jest otwartych. Polska sieć Dino ma średnio 2 kasy i obie są otwarte.

Można się spodziewać, że w weekendy z największym ruchem otwartych zostanie więcej kas – ogólnej liczby dostępnych sklepy jednak nie przeskoczą. Jednocześnie przeprowadzający badanie wskazują, że część sklepów posiada kasy samoobsługowe przeznaczone jednak głównie do małych zakupów.

Takie kasy są dostępne m.in. w sklasyfikowanym na pierwszym miejscu Auchan. – Kasy samoobsługowe są przeznaczone raczej dla koszyka niż wypchanego po brzegi wózka – mówi Sebastian Starzyński, prezes ABR SESTA.

Przy dokonywaniu świątecznych zakupów warto pamiętać o tym, że przy każdej wizycie płacimy podatki z pozostawionej nam w kieszeni części pensji (jak ostatnio przyznał premier Morawiecki, jest to zaledwie 50 procent). Przy zakupach płacimy VAT, którego podstawowa stawka wynosi 23 procent, a kupując alkohol na poświąteczne imprezy dochodzi do tego akcyza.

Źródło: WP Money