Coraz bliżej do wojny domowej. Wenezuelski opozycjonista zatrzymany [VIDEO]

Nicolas Maduro ogłasza swoje zwycięstwo w wyborach prezydenckich. PAP/EPA
Nicolas Maduro ogłasza swoje zwycięstwo w wyborach prezydenckich. PAP/EPA

Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego Wenezueli, Juan Guaido, został w niedzielę aresztowany przez służby wywiadowcze i uwolniony po godzinnym przetrzymywaniu. Po zaprzysiężeniu Nicolasa Maduro na prezydenta nazwał go uzurpatorem i wzywał do usunięcia ze stanowiska.

Przewodniczący Zgromadzenia Narodowego i lider wenezuelskiej opozycji, Juan Guaido, został zatrzymany na drodze z miasteczka Caraballeda do Caracas.

Guido podróżował ze swoją żoną. Zatrzymania dokonali agenci wenezuelskich służb bezpieczeństwa

Zatrzymani zostali także dziennikarze, którzy relacjonowali zdarzenie w tym korespondentka CNN w Wenezueli Osmary Hernandez.

Juan Guaido został zwolniony po około godzinnym przetrzymywaniu. Nie jest jasne kto wydał rozkaz jego zatrzymania. 4 funkcjonariuszy, którzy dokonali zatrzymania zostało zostało zawieszonych. W sprawie zostało wszczęte śledztwo. Maduro mówi o prowokacji ze strony opozycji i próbie stworzenia medialnego show.

Do zatrzymania doszło dzień po tym gdy John Bolton, Doradca d/s bezpieczeństwa narodowego prezydenta Donalda Trumpa oznajmił, iż USA uznają, że nielegalnie wybrany rząd Maduro będzie zostanie pociągnięty do bezpośredniej odpowiedzialności w przypadku gdyby bezpieczeństwo członków Zgromadzenia Narodowego i Wenezuelczyków było zagrożone

Gdyby okazało się, że funkcjonariusze działali bez rozkazu mogłoby to świadczyć o tym, iż poparcie dla Maduro w resortach siłowych spada. Opozycja zaproponowała wczoraj zachęty prawne, w tym amnestię dla tych, którzy według opozycji łamali prawo. Są skierowane do oficerów wenezuelskiej armii, którzy będą sprzeciwiali się prezydentowi Maduro. Jeśli zabiegi te okażą się skuteczne wrośnie ryzyko wybuchu wojny domowej w Wenezueli. Ta zaś byłaby pretekstem do międzynarodowej interwencji.

W piątek Juan Guaido wezwał do odsunięcia od rządów prezydenta Maduro i oświadczył, że jest gotów tymczasowo przejąć władzę w Wenezueli i rozpisać nowe wybory prezydenckie. Nazwał Maduro uzurpatorem i zwrócił się do wenezuelskiej armii z apelem aby nie uznawała go za legalnie wybranego prezydenta. Zapowiedział, że 23 stycznia odbędzie się wielka antyrządowa demonstracja, na której Wenezuelczycy będą domagali się przywrócenia demokracji.

Zaprzysiężony na drugą kadencję prezydencką Nicolas Maduro znalazł się w kompletnej izolacji. Organizacja Państw Amerykańskich nie uznaje jego władzy, i wzywa do ponownych wyborów. W podobnym tonie wypowiedziały się Unia Europejska i Stany Zjednoczone.

Rzecznik Departamntu Stanu, Robert Palladino, w wydanym w sobotę oświadczeniu napisał, że „Obywatele Wenezueli zasługują na życie w wolnym i demokratycznym państwie prawa. Nadszedł czas, by zacząć uporządkowaną zmianę w kierunku powstania nowego rządu”

Coraz częściej pojawiają się też spekulacje dotyczące możliwej interwencji militarnej w Wenezueli i jej ewentualnych skutków.

Czytaj więcej: Świat na krawędzi wojny. Będzie interwencja militarna w Wenezueli? Kolejny punkt zapalny między USA, Chinami i Rosją